(fot.PAP/ W.Jargiło)

Górnicy przeciwko zmianom w edukacji

Może dojść do kolejnej luki pokoleniowej w górniczych załogach – tak przedstawiciele ośrodków  kształcących górników ocenili zmiany w systemie edukacji dla dorosłych.

Stwierdzili, że nowe regulacje spowodują znacznie wydłużenie czasu kształcenia dla zdobycia tytułu technika w zawodach górniczych. Duży niepokój zebranych wzbudzają przygotowane przez MEN założenia programowe kursów kwalifikacyjnych dla dorosłych. Przedstawiciele ośrodków kształcących górników oświadczyli, że jakość kształcenia kadr dla górnictwa przekłada się bezpośrednio na bezpieczeństwo pracy w kopalniach. Zapewnili, że nadzór górniczy będzie wspierał działania ułatwiające kształcenie pracowników zakładów górniczych.

KOMUNIKAT WUG

Przedstawiciele szkół oraz ośrodków kształcących kadry dla górnictwa podziemnego oraz KW SA, KHW SA, KGHM SA, PKW SA, LW Bogdanka spotkali się w WUG, żeby przekazać swoje uwagi do wprowadzanych zmian w systemie edukacji dla dorosłych od nowego roku szkolnego. Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Edukacji Narodowej do Ustawy z 19 sierpnia 2011 r. stopniowo wygaszane będą zawodowe szkoły dla dorosłych, z wyjątkiem szkół policealnych. Dyrektorzy ośrodków szkoleniowych uważają, że może to w konsekwencji doprowadzić za kilka lat do powstaniu kolejnej luki pokoleniowej w górniczych załogach.

Szefowie placówek edukacyjnych stwierdzali, że nowe regulacje spowodują znacznie wydłużenie czasu kształcenia dla zdobycia tytułu technika w zawodach górniczych. Osoby posiadające wykształcenie podstawowe lub gimnazjalne, otrzymywały tytuł technika po ukończeniu czteroletniego technikum. W nowym systemie kandydat będzie zmuszony ukończyć trzyletnie liceum, potem zdobyć pierwszą i druga kwalifikację (2 lata plus pół roku) oraz zaliczyć przedmioty wspólne z danego obszaru, czyli kolejne 1, 5 roku. Razem, to prawie 7 lat nauki.

Duży niepokój zebranych wzbudzają przygotowane przez MEN założenia programowe kursów kwalifikacyjnych dla dorosłych. Likwidacja szkół dla dorosłych kształcących w zawodach górniczych również znacząco wydłuży okres zdobycia tytułu technika, ponieważ będzie się odbywać tylko na kursach kwalifikacyjnych (ponad tysiąc godzin). Pociągnie to konieczność oddelegowania na nie pracowników, którzy powinni podwyższać lub zdobywać kwalifikacje. W tym kontekście pojawia się obawa, kto będzie ponosił koszty kursów. Jeżeli opłaty spadną na pracowników to zmaleje zainteresowanie uzyskiwaniem nowych uprawnień.

Prowadzący spotkanie Janusz Malinga, dyrektor Departamentu Warunków Pracy, podziękował za wszystkie przekazane uwagi. Podkreślił, że jakość kształcenia kadr dla górnictwa przekłada się bezpośrednio na bezpieczeństwo pracy w kopalniach. Zwrócił się do przedstawicieli przedsiębiorców, by zarządy przedsiębiorstw górniczych przeanalizowały jaki wpływ wprowadzone zmiany mogą mieć na możliwość dokształcenia pracowników kopalń, którzy nie mając ukończonych szkół górniczych, a powinni uzupełniać swoje wykształcenie. Zapewnił jednocześnie, że nadzór górniczy będzie wspierał
działania ułatwiające kształcenie pracowników zakładów górniczych.

Jolanta Talarczyk
Doradca - rzecznik prasowy prezesa WUG
drukuj