Giełda drastycznie w dół w reakcji na zmiany w OFE

Według prognoz ekspertów w dziedzinie ekonomii, spadki na giełdzie będą się pogłębiać, a wartość notowanych tam spółek będzie się zmniejszać. Dziennik Rzeczpospolita wyliczył, że po decyzji rządu ws. zmian w Otwartych Funduszach Emerytalnych, w dwa dni wyparowały z giełdy 52 mld zł.

Indeks WIG20 – skupiający notowania największych spółek – tracił 6 proc., a w ciągu ostatnich dwóch dni sesji – wskaźnik spadł w sumie o 7 proc. Z tego powodu wartość spółek zmniejszyła się o 52 mld zł.

Taka reakcja inwestorów na decyzję rządu ws. OFE była do przewidzenia – podkreślił dr Marian Szołucha, specjalista w zakresie ekonomii. Skoro OFE obracają znaczną częścią papierów wartościowych – notowanych na warszawskiej giełdzie, a rząd planuje zabrać im te pieniądze to jest oczywiste, że kapitał zagraniczny będzie się wycofywał z naszego parkietu – dodaje doktor nauk ekonomicznych.

Jeśli ten kapitał się wycofuje, to sprzedaje oczywiście akcje. Sprzedaje je w dużych ilościach, co powoduje dużą podaż na rynku. Natomiast podaż przewyższająca w znaczny sposób popyt na akcje, generuje spadek ich cen. Reakcja jest naturalna i rynkowa. Spodziewam się, że jeszcze przez jakiś czas te spadki potrwają, więc kwota ponad 50 mld zł – która w ostatnich dniach z warszawskiej giełdy wyparowała – jeszcze się zwiększy, ponieważ inwestorzy zagraniczni nie sprzedają swoich aktywów, akcji jednorazowo, gdyż jest to fizycznie niemożliwe; sprzedają je pakietami, żeby nie wywołać paniki – powiedział dr Marian Szołucha.

Chociaż – jak przyznaje dr Szołucha – przy 5-procentowych, a momentami większych spadkach, o takiej panice możemy mówić. Najgorsze jest w tym wszystkim to, że Polacy, którzy inwestują na giełdzie lub mają tam ulokowane oszczędności, stracili w ostatnich dniach znaczną część pieniędzy. Rząd Donalda Tuska nic nie zrobił, by zapobiec gwałtownym spadkom na giełdzie.

– Co prawda, przyzwyczajano nas od jakiegoś czasu do tej myśli, że OFE będzie „zwijane” w kilku etapach, kilku krokach, ale to, czego dowiedzieliśmy się przedwczoraj, było jednak bardzo zdecydowaną zapowiedzią, nie pozostawiającą wątpliwości, że właściwie drugi filar systemu ubezpieczeń społecznych w Polsce zostanie za chwilę zlikwidowany. Temu będą się równały decyzje, które zapowiedział rząd czyli przede wszystkim dobrowolność w wyborze pomiędzy ZUS-em i OFE – wskazał dr Marian Szołucha.

RIRM

drukuj