Gender w szkolnych formularzach zgłoszeniowych

Niezwykle szkodliwa ideologia gender, która niszczy rodzinę, ma coraz większy wpływ na nasze życie. Uczniowie zgłaszający się do niektórych polskich szkół muszą wpisywać dane ojca i matki jako „pierwszego rodzica” i „drugiego rodzica”. O sprawie napisał jeden z portali.   

Jeszcze w ubiegłym roku w internetowych formularzach zgłoszeniowych, szkoły chciały uzyskać informacje o ojcu i matce.

Resort edukacji informuje, że nie odpowiada za formę kwestionariuszy. Okazuje się, że formularze przygotowuje firma z Wrocławia. Na jej stronie internetowej możemy przeczytać, że od 25 lat kreuje standardy zarządzania polską oświatą.

Dr Hanna Wujkowska, bioetyk, podkreśla, że tego typu dokumenty są nieprzystosowane do polskiego prawa. Jeżeli spotkamy się z taką sytuacją, należy to zgłosić do prokuratury.

Jest to przygotowywanie takie podskórne, takie podstępne, także naszego społeczeństwa do tej ideologii gender. Takimi różnymi bocznymi furteczkami są wprowadzane takie niewinne niby formularze, jakieś zalecenia. Oczywiście jest to śmieszne, bo rodzic jeden, rodzic dwa, rodzic A, rodzic B. Wiemy, że mamy matkę, mamy ojca i to nie podlega żadnej dyskusji, żadnym kwestiom. Także, póki co możemy korzystać z instrumentów prawnych i uważam, że trzeba z nich korzystać. Natomiast trzeba tego typu sprawy nagłaśniać, żeby ludzie zdawali sobie sprawę, że niestety ta ideologia gender nie jest jakąś bajką. Wchodzi dosyć prymitywnie do naszego obiegu społecznego i politycznego – powiedziała dr Hanna Wujkowska.

Ekspert zapowiada, że podczas sobotniego zjazdu Federacja Ruchów Obrony Życia zajmie się tą kwestią.

 

RIRM

drukuj