fot. PAP/Adam Warżawa

Gang notariuszy bezkarny

Nie będzie postępowań dyscyplinarnych dla notariuszy zamieszanych w aferę lichwiarską. To oznacza, że nadal będą mogli wykonywać swój zawód, mimo że ciążą na nich poważne prokuratorskie zarzuty.

Czterech notariuszy z pomorza i jeden z Warszawy zostali zatrzymani w maju. Są podejrzani o współudział w udzielaniu lichwiarskich pożyczek i wyłudzanie nieruchomości od osób w trudnej sytuacji życiowej. Przestępcy, z którymi współpracowali oszukali 400 osób na 22 mln zł. Oszuści pożyczali pieniądze pod zastaw domów i mieszkań często ostatniego majątku osób będących w ciężkim położeniu. Umowy przygotowane przez notariuszy, które podpisywali poszkodowani, były bardzo skomplikowane i zmanipulowane – powiedziała Teresa Rutkowska-Szmydyńska, prokurator okręgowa w Gdańsku.

– W zasadzie zawsze kwota pożyczki, która została udzielona faktycznie pożyczkobiorcy w akcie notarialnym jest jej wysokość zawyżona. Zawsze jest zaniżona natomiast – i to drastycznie – wartość nieruchomości – wskazała prok. Rutkowska-Szmydyńska.

Notariusze wykorzystywali społeczne zaufanie do ich profesji – zaznaczył minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

– Osoby przychodziły do tych notariuszy, podpisywały akt notarialny i dokumenty z pełnym zaufaniem, z ogromnym zaufaniem do ludzi, którzy reprezentowali też majestat państwa, którzy byli prawnikami, notariuszami i od których oni oczekiwali – jak się okazało błędnie – wysokich standardów etycznych – powiedział min. Ziobro.

Umowy zakładały tzw. rygor egzekucji. Dawały lichwiarzom możliwość natychmiastowego wyrzucania dłużników z ich mieszkań. Nieświadomi ludzie zgadzali się też na to, by przestępcy mogli ich wymeldować z nieruchomości razem z domownikami. Współudział w takim procederze nie przekonał jednak sądu do zastosowania wobec notariuszy tymczasowego aresztu. Także gdańska Rada Izby Notarialnej nie wszczęła postępowań dyscyplinarnych wobec podejrzanych. Izba twierdzi, że nie ma odpowiedniego materiału dowodowego. Samorząd notarialny był informowany przez prokuraturę o zarzutach postawionych notariuszom z Pomorza. Izba zwróciła się tylko raz do prokuratury o przekazanie kopii pism procesowych. Prośba była jednak zbyt ogólna, dlatego prokuratura poprosiła o doprecyzowanie żądania. Gdańska Rada Izby Notarialnej tego nie zrobiła, a podejrzani notariusze nadal mogą wykonywać swój zawód.

TV Trwam News/RIRM

drukuj