fot. flickr.com

Francja: Skargi w Trybunale Sprawiedliwości przeciw rządowi ws. Covid-19

63 skargi wpłynęły do Trybunału Sprawiedliwości Republiki (CJR) przeciw członkom rządu Francji w związku z zarządzaniem kryzysem powstałym w związku z epidemią Covid-19 – poinformował prokurator generalny Francois Molins.

Z kolei konstytucjonaliści na łamach dziennika „L’Opinion” zarzucają francuskiej Radzie Konstytucyjnej uległość wobec władzy wykonawczej w czasie epidemii.

Francois Molins poinformował o wpłynięciu skarg do CJR, odpowiednika polskiego Trybunału Stanu, we wtorek. Skargi, z których pierwsza została wniesiona pod koniec marca, są obecnie badane przez złożoną z 10 sędziów komisję CJR ds. wniosków, która oceni, jakie działania należy podjąć w ich sprawie.

Skargi dotyczą przede wszystkim premiera Edouarda Philippe’a oraz obecnego ministra zdrowia Oliviera Verana, jak również jego poprzedniczki Agnes Buzyn – poinformował Molins, cytowany przez agencję AFP.

Jak dodał, autorami skarg są: grupa lekarzy, związki zawodowe oraz osoby prywatne. Dotyczą one zarzutów m.in. „spowodowania zagrożenia dla życia” oraz „niepodejmowania w odpowiednim czasie działań mających na celu powstrzymanie epidemii”. We Francji skargę do CJR może złożyć zarówno osoba prywatna, jak i przedstawiciel instytucji.

Departament zdrowia publicznego paryskiej prokuratury bada również dziesiątki skarg złożonych przez osoby prywatne, grupy i urzędników przeciwko przedstawicielom francuskiej administracji, w tym dyrektorowi generalnemu w ministerstwie zdrowia Jerome’owi Salomonowi – wskazuje dziennik „Le Figaro”.

Z kolei na łamach gazety „L’Opinion” ukazały się dziś wypowiedzi francuskich konstytucjonalistów oskarżających z jednej strony Radę Konstytucyjną o uległość wobec władzy wykonawczej, a z drugiej – rząd i Pałac Elizejski o narzucanie parlamentowi i samej Radzie ekspresowego tempa rozpatrywaniu ustaw dotyczących przeciwdziałania epidemii.

„Ogólnie rzecz biorąc, sposób, w jaki władza wykonawcza traktuje parlament i Radę Konstytucyjną, nie jest normalny” – uważa konstytucjonalista prof. Jean-Philippe Derosier cytowany przez „L’Opinion”.

„Zakrawa na cud, że Rada wydaje decyzję w ciągu 48 godzin w sprawach tak delikatnych, jak stan zagrożenia epidemicznego” – uważa inny konstytucjonalista, prof. Didier Maus, tłumacząc, że Rada ma co do zasady miesiąc na wydanie orzeczenia lub osiem dni, jeżeli zostanie poproszona o procedowanie w trybie pilnym.

Tymczasem parlament głosuje nad kluczowymi dla funkcjonowania kraju ustawami w trybie przyspieszonym, a Rada podejmuje decyzje w ciągu 48 godzin – podkreślają eksperci.

Powołując się na opinie stowarzyszeń na rzecz obrony wolności, „L’Opinion” pisze, że wywieranie presji na władzę ustawodawczą stanowi zagrożenie dla praworządności.

„L’Opinion” przypomina, że 12 marca prezydent Emmanuel Macron skonsultował się z przewodniczącym Rady Konstytucyjnej Laurentem Fabiusem, aby wysondować jego reakcję w przypadku odwołania pierwszej tury wyborów samorządowych z powodu epidemii, co prezydent miał wówczas rozważać.

„Rada Konstytucyjna nie jest organem doradczym, a jej przewodniczący nie może w żadnym wypadku wypowiadać się w imieniu jej członków przed podejmowaniem kluczowych decyzji” – podkreśla „L’Opinion”.

PAP

drukuj