Firmy ukrywają swoje dochody

Firmy mające koncesję na prywatne autostrady ukrywają, ile rząd dopłaca im do działalności. W ubiegłym roku kwota ta, przekroczyła blisko 1,2 mld zł – informuje jeden z dzienników.

Chodzi o firmę GTC, która zbudowała odcinek drogi A1 i firmę Autostrada Wielkopolska posiadającą koncesję na odcinek A2 przy granicy z Niemcami.

Obie firmy otrzymują z KFD opłatę za przejezdność, czyli pieniądze na spłatę kredytów, rozliczenie podatków czy pokrycie bieżących kosztów utrzymania. Co kuriozalne, firmy te otrzymały z rządowego funduszu 13 razy więcej, niż do niego wpłaciły.

Poseł Krzysztof Tchórzewski, wiceszef sejmowej Komisji Infrastruktury mówi, że PiS wielokrotnie apelowało do rządu Donalda Tuska o interwencje w tej sprawie, niestety bezskutecznie.

– Tego typu działania powinny spotkać się z ostrą reakcją rządu. Pod koniec ubiegłej kadencji Sejmu zwracaliśmy się do rządu Donalda Tuska o to, żeby renegocjować te umowy i wprowadzić ich treść do realnej sytuacji. Do tego, żeby nie było tak, że koncesjonariusz jest zainteresowany dawać za wysokie ceny, żeby mniej osób jeździło. W związku z tym, w Polsce, w stosunku do realnej wartości pieniądza, w przeliczeniu na koszt utrzymania, mamy najwyższe ceny budowy autostrady, ale także jedne z najwyższych w Europie ceny dostępu do autostrady. Jest to kuriozalne – podkreślił poseł Krzysztof Tchórzewski.

Resort infrastruktury nie chce komentować tej sprawy. Co więcej zasłania się zgodą z 2009 r. Komisji Europejskiej, która zgodziła się na pomoc publiczną dla tych firm.

RIRM

 

drukuj