fot. PAP/EPA

Fińska prezydencja w UE nie wyklucza czwartego wysłuchania Polski w ramach procedury art. 7 unijnego traktatu

Fińska prezydencja w UE nie wyklucza zorganizowania jesienią czwartego wysłuchania Polski w ramach procedury art. 7 unijnego traktatu. O sprawie poinformowało dziennikarzy w Brukseli wysokiej rangi unijne źródło dyplomatyczne. Jak przekazało, decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła.

W ocenie europoseł PiS Beaty Kempy, jeśli rzeczywiście doszłoby do kolejnego wysłuchania Polski, mielibyśmy powrót do rządów Fransa Timmermansa i dalszego używania tematu praworządności jako ,,pałki” na nasz kraj.

Polityk ma nadzieję, że do tego nie dojdzie i że obecnie mamy do czynienia jedynie z próbą uruchamiania możliwości tych, którzy krytykowali Polskę. Według niej może to być powodowane również trwającą w Polsce kampanią wyborczą.

– Może to być też wynikiem tego, że w Polsce toczy się kampania wyborcza, o czym wiedzą w UE wszyscy. Zapowiadanie takiego wydarzenia w tej chwili może być uznana za próbę ingerencji w wybory w Polsce. Myślę, że do tego nie dojdzie, ale trzeba dmuchać na zimne i tę sprawę obserwować oraz cały czas informować naszych partnerów w UE, że reformy, których dokonujemy są zgodne z oczekiwaniami społecznymi – podkreśliła Beata Kempa.

Sprawę praworządności w Polsce podnieść chce także Komisja Europejska podczas zaplanowanego na 16 września spotkania ministrów ds. europejskich w Brukseli. Ma to być punkt informacyjny. Jak podało w piątek źródło unijne, Polska na spotkaniu będzie miała okazję odnieść się do informacji przedstawionej przez KE.

RIRM

drukuj