fot. PAP/EPA

Twardy Brexit coraz bardziej realny

Twardy Brexit staje się coraz bardziej realny. Straci na tym nie tylko Wielka Brytania, ale i też cała Unia, a razem z nią Polska. Nasz kraj jest w pierwszej „10” największych eksporterów do Zjednoczonego Królestwa. 

Jeszcze w grudniu premier Theresa May podczas spotkania z premierem Mateuszem Morawieckim zapewniała, że Polacy na Wyspach mogą spać spokojnie.

– Przesłanie dla Polaków jest jasne: możecie zostać i chcemy, żebyście zostali w Wielkiej Brytanii – mówiła brytyjska premier.

– A więc można mieć pewność co do jasności relacji w ramach porządku związanego z prawem ubezpieczeń społecznych i wszelkimi innymi regulacjami brytyjskimi – wskazał szef polskiego rządu.

Widmo twardego Brexitu, czyli wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej bez umowy, stawia te zapewnienia pod dużym znakiem zapytania.

– Jeżeli dojdzie do twardego Brexitu, sytuacja Polaków ulegnie pogorszeniu – przyznaje ekonomista dr Aleksander Rezmer.

Zaostrzy się bowiem prawo migracyjne. Trudniej będzie się dostać do Wielkiej Brytanii, ale i też zdobyć pozwolenie na pracę.

– Jeżeli w Polsce mamy w tym momencie bardzo dobrą sytuację na rynku pracy, to z punktu widzenia Polaka mieszkającego w Wielkiej Brytanii jest dużo bardziej korzystnie teraz wybrać moment na powrót do kraju – dodaje ekonomista.

Twardy Brexit to także niedobra wiadomość dla samych Brytyjczyków, bowiem pogorszy się sytuacja ekonomiczna Brytyjczyków.

Twardy Brexit odczują także brytyjscy rolnicy, którzy korzystali z unijnych dotacji. Nowa polityka celna na Wyspach może zmniejszyć cenową konkurencyjność naszych produktów. Z niepokojem na to co dzieje się w Wielkiej Brytanii patrzą polscy eksporterzy żywności i nasze firmy transportowe. Twardy Brexit wprowadzi nowe zasady polityki celnej w handlu z Wielką Brytanią. Wrócą nie tylko cła, ale też kontrole na granicach, np. weterynaryjne, fitosanitarne czy paszportowe.

– Bardziej uderzy to w firmy brytyjskie, które będą musiały zmagać się chociażby z cłami – mówi dr Aleksander Rezmer.

Jeżeli Londyn wyjdzie ze Wspólnoty bez porozumienia, to teoretycznie brytyjskie produkty w ogóle powinny mieć zablokowany dostęp do unijnego rynku.

TV Trwam News/RIRM

drukuj