fot. PAP/EPA

Essen: zjazd Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej

W niemieckim Essen odbywa się dwudniowy zjazd Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej. Obecna lider CDU kanclerz Angela Merkel już wcześniej zapowiedziała, że będzie kandydować na szefa partii i po raz czwarty ubiegać o fotel kanclerza podczas przyszłorocznych wyborów do Bundestagu.

Według sondaży opublikowanych w końcu listopada, niemal 2/3 Niemców pozytywnie odnosi się do decyzji obecnej kanclerz.

Krzysztof Rak, ekspert ds. międzynarodowych i publicysta, podkreśla, że w CDU nie ma kandydata, który mógłby zagrozić przywództwu Angeli Merkel.

Wszystko wskazuje na to, że nie będzie w kwestii dalszego przewodnictwa Angeli Merkel nad CDU żadnych problemów. Partia będzie starała się robić wrażenie jedności, a jeśli ma być takie wrażenie, to nie może być dyskusji nad kandydaturą i rolą Angeli Merkel. Sytuacja w CDU jest – do czego dążyła kanclerz – bezalternatywna. Nie ma żadnego innego silnego kandydata, który mógłby dzisiaj zagrozić jej władzy. Co gorsza dla tej partii, nie widać potencjalnych następców, a przecież Angela Merkel nie będzie rządziła wiecznie – mówi Krzysztof Rak.

Podczas zjazdu CDU kanclerz Angela Merkel powiedziała, że jej politycznym celem jest niedopuszczenie do powtórzenia sytuacji z 2015 r., gdy do Niemiec przyjechało 890 tys. imigrantów z Bliskiego Wschodu i Afryki.

Sytuacja z późnego lata 2015 r. nie może i nie powinna się powtórzyć. To był i jest mój, nasz i mój zdeklarowany cel polityczny – powiedziała Merkel.

„Nie wszyscy z 890 tys. imigrantów, którzy przybyli w zeszłym roku, będą mogli zostać. Ale każdy z nich traktowany był przez nas jak istota ludzka, a nie element anonimowej masy. Każda sprawa była i będzie indywidualnie sprawdzana” – dodała.

Oprócz wyboru lidera delegaci wybiorą także pięciu zastępców oraz prezydium partii.

Podczas kongresu kierownictwo CDU ma również odbyć debatę programową oraz podjąć uchwałę ws. zaostrzenia polityki azylowej.

 

PAP/RIRM

drukuj