fot. pixabay.com

Dziś przypada Dzień Wolności Podatkowej

Przypada dziś Dzień Wolności Podatkowej. W tym roku wypada on znacznie później w porównaniu z poprzednimi latami – poinformowało Centrum im. Adama Smitha. „Coraz późniejsza data ogłaszania Dnia Wolności Podatkowej świadczy o tym, że państwo staje się coraz droższe w utrzymaniu” – wskazuje ekonomista dr Artur Bartoszewicz.

Według wyliczeń Centrum im. Adama Smitha na opłacenie wszystkich danin, które są przymusowe niezależnie od ich nazwy, pracujemy 172 dni w roku. To o 12 dni dłużej niż w roku ubiegłym.

Centrum wyjaśnia, że zjawisko to jest spowodowane wzrostem wydatków rządowych związanych m.in. z tarczami antykryzysowymi przy jednoczesnym dużym spadku przychodów.

Ekonomista, dr Artur Bartoszewicz, podkreśla, że coraz późniejsza data ogłaszania Dnia Wolności Podatkowej świadczy o tym, że państwo staje się coraz droższe w utrzymaniu. Zjawisko to może częściowo niepokoić podatników.

– To wszystko jest niepokojące pod warunkiem, że państwo nie wykonuje i nie świadczy prawidłowo swoich usług wobec obywateli. Jeżeli usługi są świadczone prawidłowo i mamy większą satysfakcję z tego, jak państwo redystrybuuje środki, zaspokaja nasze potrzeby, świadczy usługi publiczne, wówczas można mieć przekonanie, że środki zgromadzone przez nas i płacone podatki są prawidłowo wydatkowane. Wówczas jest mniejsze rozgoryczenie związane z okresem coraz dłuższego czasu zarabiania na to, by opłacać zobowiązania wobec państwa – mówi dr Artur Bartoszewicz.

Dzień Wolności Podatkowej jest ogłaszany od 1994 roku. Do jego obliczania służy relacja udziału wszystkich wydatków sektora publicznego do Produktu Krajowego Brutto.

Jak zaznacza Centrum, Dzień Wolności Podatkowej jest momentem wyjątkowym. Wtedy przestajemy pracować dla rządu, a zaczynamy zarabiać dla siebie i dla rodzin.

RIRM

drukuj