fot. PAP/Rafał Guz

Dziś mija termin przedstawienia uwag do opinii KE ws. TK

Polska do dzisiaj miała przedstawić uwagi do przyjętej 1 czerwca opinii Komisji Europejskiej ws. Trybunału Konstytucyjnego. Polski rząd nie przedstawi ich jednak w oznaczonym terminie. Premier Beata Szydło poinformowała, że KE otrzyma informacje o działaniach rządu ws. TK w odpowiednim czasie.

Szefowa rządu podkreśliła, że najważniejsza jest nie opinia KE, ani polska odpowiedź, lecz trwające prace nad zmianą ustawy o Trybunale.

Obecnie w Sejmie znajdują się trzy projekty ustaw dotyczące TK autorstwa Prawa i Sprawiedliwości, Polskiego Stronnictwa Ludowego oraz tzw. Komitetu Obrony Demokracji. Do prac nad nimi ma w najbliższym czasie przystąpić sejmowa Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka.

Poseł Stanisław Piotrowicz, przewodniczący komisji podkreśla, że decyzje rządu świadczą o jego suwerenności i poczuciu godności.

Szanujemy innych, ale mamy również poczucie własnej wartości i godności. Dobrze, że tej godności rząd na arenie międzynarodowej broni. Wątpliwe są podstawy prawne działań KE. Coraz głośniej mówi się o tym, że nie ma takiej legitymacji prawnej, która wypływałaby z traktatów unijnych. Skoro KE uruchamia procedury i o pewne rzeczy pyta, to niewątpliwie – choćby z grzeczności – taką odpowiedź uzyska. Natomiast rząd polski nie może działać pod pręgieżem czasu, musi w sposób rozważny i po wcześniejszym zbadaniu udzielić informacji KE – zaznacza Stanisław Piotrowicz.

Przyjęta 1 czerwca opinia KE podsumowuje prowadzony od 13 stycznia dialog z polskim rządem ws. TK. Jej treść nie została podana do publicznej wiadomości. Jest ona pierwszym etapem prowadzonej wobec Polski procedury ochrony praworządności.

RIRM

drukuj