fot. Pixabay

Dyplomatyczne napięcie UE z Rosją

Unia Europejska wzywa Rosję do zaprzestania prowokacji i agresywnych zachowań. Kolejne państwa w geście solidarności z Czechami wydalają rosyjskich dyplomatów.

Konflikt Unii Europejskiej z Rosją eskaluje. Coraz więcej państw idzie śladem Czech i decyduje się wydalić rosyjskich dyplomatów. Rosja także nakazała opuścić kraj przedstawicielom  niektórych państw UE. Konflikt pogłębia się również przez sytuację przy ukraińskiej granicy, gdzie dalej stacjonują rosyjscy żołnierze.

UE apeluje do Rosji o zaprzestanie agresji. Nie planuje jednak nałożyć na nią dodatkowych sankcji. Przeciwko takiemu rozwiązaniu jest minister spraw zagranicznych Niemiec Heiko Maas. Według niego trzeba teraz nawiązać z Rosją dialog, a nie zaostrzać sankcje i tym samym pogarszać stosunki. Nałożenie sankcji według Niemiec nie pomoże także Aleksiejowi Nawalnemu. Dalej przebywa on w kolonii karnej. Przerwał już jednak głodówkę. W jego obronie nie milkną protesty w Rosji. Decyzją rosyjskiego sądu, działalność Aleksieja Nawalnego jest wstrzymana. Uznana została za ekstremistyczną.

– Wierzymy, że organizacje, które reprezentujemy nie łamią rosyjskiego prawa. Rozumiemy również, że proces jest skierowany w organizacje wymienione w pozwie, ale także do osób, które wspierają te organizacje. Do tych, którzy oglądają filmy śledcze Fundacji Antykorupcyjnej, do tych, którzy zapewniają im pieniądze oraz wsparcie moralne – mówił prawnik Iwan Pawłow.

Aleksiej Nawalny miał namawiać Rosjan do masowych protestów przeciwko władzy. Decyzja sądu zabrania tym ugrupowaniom udziału w wyborach, organizowania protestów czy nawet publikowania czegokolwiek w internecie. Jak zapowiedział prawnik Fundacji Walki z Korupcją, do wstrzymania działalności nie dojdzie.

– Niezależnie od tego, czy Fundacja Antykorupcyjna będzie istniała pod inną nazwą, czy w ogóle bez nazwy, jestem pewien, że jej walka z korupcją, jej śledcze działania antykorupcyjne będą kontynuowane. Organizacja znajdzie sposób na kontynuowanie pracy, robienie tego, co robi – podkreślił prawnik Władimir Voronin.

Świat z niepokojem patrzy na koncentrację wojsk rosyjskich na granicy z Ukrainą. Choć Władimir Putin deklaruje, że je wycofa, to obawy przed inwazją na naszych wschodnich sąsiadów wciąż pozostają.

TV Trwam News

drukuj