fot. tv trwam

Dr M. Szołucha: Fuzja Orlenu i Lotosu nie zachwieje konkurencyjnością na rynku paliwowo-energetyczno-chemicznym

Fuzja Orlenu i Lotosu nie zachwieje konkurencyjnością na rynku paliwowo-energetyczno-chemicznym – podkreślił dr Marian Szołucha. Komisja Europejska dobrze wie, że rynek ten jest rządzony przez międzynarodowych graczy – wskazał ekonomista z Akademii Finansów i Biznesu Vistula.

Komisja prowadzi szczegółowe postępowanie, które ma ocenić planowane nabycie Lotosu przez PKN Orlen. Decyzje mamy poznać do 22 stycznia 2020 r. Komisja Europejska bada m.in., czy połączenie to może ograniczyć konkurencję na rynku dostaw paliw oraz na powiązanych rynkach w Polsce i krajach sąsiednich. Według prezesa Lotosu, planowana transakcja kupna akcji spółki przez Orlen ma pozytywną wartość dla grupy Lotosu i jej akcjonariuszy.

Fuzja tych koncernów nie będzie szkodliwa dla konkurencji na rynku paliw – uspokoił ekonomista dr Marian Szołucha.

– Po pierwsze, Orlen i Lotos już dzisiaj są kontrolowane przez Skarb Państwa – są własnością tego samego podmiotu. Po drugie, nie znikną przecież stacje paliw innych marek z polskiej rzeczywistości, z otoczenia naszych dróg. Po trzecie, i Komisja Europejska o tym wie, rynek paliwowo-energetyczno-chemiczny jest rynkiem globalnym, rządzonym twardymi zasadami, które są narzucane przez graczy dużych graczom mniejszym i małe podmioty jak Orlen – może nam się wydawać duży, ale na skalę globalną, a nawet regionu jest średniakiem – niestety musi się połączyć z Lotosem. Ja mam nadzieję, że tak się stanie, jeśli w tym sektorze chcemy czuć się bezpieczni, także jako konsumenci – tłumaczył dr Marian Szołucha.

Sygnały płynące z Komisji Europejskiej nie są zaskoczeniem dla PKN Orlen. Władze koncernu zaznaczyły, że proces przejęcia jest bardzo złożony, stąd KE uznała, że potrzebuje więcej czasu na jego pełną analizę.

Współpraca z Komisją Europejską ws. przejęcia przez PKN Orlen Grupy Lotos będzie kontynuowana w drugiej, finalnej fazie – ocenił płocki koncern.

RIRM

drukuj