Dr M. Kędzierski: W Polsce bezpośrednimi i pośrednimi ofiarami alkoholu jest około 10 milionów osób. Trzeba tu i teraz rozpocząć myślenie, jak promować kulturę społeczną, w której alkohol nie będzie naturalnym towarzyszem
Jeżeli popatrzymy na dane Polskiej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, to w Polsce mamy około milion osób uzależnionych od alkoholu, kolejne dwa miliony piją ryzykowanie, czyli że około trzy miliony Polaków ma problem ze spożyciem alkoholu. Jeśli doliczymy do tego rodziny tych osób, to wyjdzie, że w Polsce bezpośrednimi i pośrednimi ofiarami alkoholu jest około 10 milionów osób, czyli co czwarty Polak (…). Trzeba bardzo wyraźnie mówić, że trzeba tu i teraz rozpocząć myślenie nad tym, jak promować kulturę społeczną, w której alkohol nie będzie naturalnym towarzyszem – mówił dr Marcin Kędzierski, wykładowca Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, w programie „Polski punkt widzenia” na antenie TV Trwam.
W Polsce politycy promują alkohol, nie zdając sobie sprawy, jak poważny problem ma nasze społeczeństwo. W naszej Ojczyźnie z problemem alkoholowym mierzy się około milion osób, należy jednak zaznaczyć, że oprócz samego uzależnionego choruje również cała rodzina, co za tym idzie, co czwarty Polak jest bezpośrednią lub pośrednią ofiarą alkoholu.
– Jeżeli popatrzymy na dane Polskiej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, to w Polsce mamy około milion osób uzależnionych od alkoholu, kolejne dwa miliony piją ryzykowanie, czyli że około trzy miliony Polaków ma problem ze spożyciem alkoholu. Jeśli doliczymy do tego rodziny tych osób, to wyjdzie, że w Polsce bezpośrednimi i pośrednimi ofiarami alkoholu jest około 10 milionów osób, czyli co czwarty Polak. Wydaje mi się, że to jest tak duża skala problemów, a pamiętajmy, że alkohol to nie tylko problemy w rodzinie. To pokazuje, iż to nie jest moment, żeby politycy promowali spożycie alkoholu. Zdaje sobie sprawę, że w Polsce reklama piwa jest dopuszczalna, jednak sugerowałbym, żeby zakazać promocji alkoholu, bo w naszym kraju jest on dostępny wszędzie i można go dostać zawsze – zaznaczył dr Marcin Kędzierski.
Branża alkoholowa w Polsce próbuje przekonywać Polaków do kultury picia. Warto jednak zagłębić się w badania ekspertów, które pokazują, że alkohol – nawet spożywany w małych ilościach – szkodzi zdrowiu.
– To jest pewne kuriozum, dlatego że branża spirytusowa od dawna próbuje przekonywać Polaków do kultury picia, picia odpowiedzialnego, ale zawsze tam jest picie i fakt, że jednak warto spożywać alkohol. Jeżeli posłuchamy lekarzy, to na podstawie wiedzy medycznej dowiemy się, iż tak naprawdę alkohol jest szkodliwy w każdej ilości. Oczywiście są takie sytuacje, że ten alkohol może być wykorzystywany np. w lekach. W Polsce mamy kulturę alkoholową, ale powinniśmy zachęcać do tego, żeby ludzie spożywali alkoholu jak najmniej. Wydaje mi się, że trzeba komunikować także w mediach, iż odpowiedzialne picie alkoholu to nie jest picie z umiarem, bo odpowiedzialne picie to spożywanie jak najmniejszej ilości alkoholu, a najlepiej wyeliminowanie go z własnej diety – podkreślił wykładowca Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie.
Polska kultura jest przeniknięta kulturą alkoholu. Napoje wysokoprocentowe pojawiają się na stołach Polaków podczas wszystkich uroczystości rodzinnych.
– Polska kultura jest przesiąknięta kulturą alkoholu. Alkohol pojawia się na wszystkich uroczystościach rodzinnych, począwszy od chrzcin. To wymaga od nas bardzo dużej pracy i świadomości, żeby się nie oswajać z alkoholem (…). Powinniśmy starać się, aby robić wszystko, żeby nie normalizować spożycia alkoholu. Zacząłbym od zadania pytania, czy jesteśmy gotowi jako społeczeństwo, żeby przestać normalizować spożycie alkoholu i jego obecność w przestrzeni publicznej? Przypomnę, że w reklamach alkoholu występowali nawet byli prezydenci Polski, co pokazuje, iż mamy ogólnospołeczne przyzwolenie na normalizowanie obecności alkoholu w debacie publicznej – akcentował dr Marcin Kędzierski.
Alkohol promowany jest na każdym kroku, również w internecie. Celebryci coraz częściej pokazują się z napojami alkoholowymi, tym samym je promując.
– Wydaje mi się, że prawo to jedno, a jego egzekwowanie to drugie. Ostatnio pojawił się wyrok dla dwóch celebrytów, którzy reklamują alkohol w internecie. Myślę, że to dobry krok, bo osoby, które decydują się na reklamę alkoholu z powodów finansowych, powinny się zastanowić co najmniej dwa razy, zanim wejdą w taką współpracę. Tutaj trzeba dobrych praktyk i przykładowego działania kary – odrzekł gość programu „Polski punkt widzenia”.
Dr Marcin Kędzierski wskazał, że z problemem alkoholowym można walczyć na różne sposoby, a jednym z nich jest Krucjata Wyzwolenia Człowieka.
– Krucjata Wyzwolenia Człowieka jest jednym z takich elementów, jednak myślę, że to jest za mało. Widzimy, iż to jest działanie niewystarczające. Trzeba bardzo wyraźnie mówić, że trzeba tu i teraz rozpocząć myślenie nad tym, jak promować kulturę społeczną, w której alkohol nie będzie naturalnym towarzyszem – powiedział wykładowca Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie.
radiomaryja.pl




