fot. pixabay.com

Do końca tygodnia zapadną decyzje ws. brexitu

Do niedzieli mają zapaść decyzje w sprawie brexitu. Między Wielką Brytanią a Unią Europejską nadal nie ma porozumienia. „Strony pozostają daleko od siebie” – wskazała przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen.

Negocjacjom w sprawie brexitu nie ma końca. Chodzi o relacje Wielkiej Brytanii z Unią Europejską po zakończeniu okresu przejściowego. Obie strony nie ustępują. Wczoraj wieczorem z premierem Borisem Johnsonem rozmawiała przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula vod der Leyen. Jak podkreśliła, rozmowa była dobra, ale trudna.

– Jesteśmy gotowi udzielić dostępu do jednolitego rynku naszym brytyjskim przyjaciołom. To największy jednolity rynek na świecie, ale warunki muszą być uczciwe. Muszą być sprawiedliwe dla naszych pracowników i dla naszych firm, a ta delikatna równowaga sprawiedliwości nie została do tej pory osiągnięta – mówiła.

Choć duże nadzieje na przełom budzi trwający w Brukseli szczyt, ostateczna decyzja obu stron w tej sprawie – jak zaznaczyła przewodnicząca KE – ma zapaść maksymalnie w niedzielę.

– To jest ogromne wyzwanie. Zawsze mówiliśmy że przygotowujemy się na najgorsze, mając nadzieję na najlepsze. Wydaje się to trudne, to trudna sytuacja – stwierdził premier Szwecji, Stefan Löfven.

Kraje Beneluxu podkreślają, że lepiej opuścić Unię Europejską bez umowy, niż z taką, która będzie niekorzystna.

– Musimy zawrzeć umowę, w ramach której wszyscy będziemy w stanie mieć gwarancje, że znajdziemy właściwy sposób wyjścia z tej sytuacji. Rozstania nigdy nie są łatwe – oznajmił premier Luksemburga Xavier Bettel.

Główne punkty sporne w negocjacjach to prawa do połowu ryb na brytyjskich wodach. Unia chce, by Wielka Brytania pozostała przy wspólnych regulacjach dot. praw pracowniczych, ochrony środowiska czy praw konsumenckich.

„Jest jeszcze wiele do zrobienia. Ale niezależnie od tego, czy zgodzimy się na porozumienia handlowe przypominające te z Australii czy Kanady, Wielka Brytania będzie świetnie prosperować jako niezależny kraj” – zaznaczył premier Boris Johnson.

Okres przejściowy kończy się 31 grudnia tego roku.

– Brexit, jeśli wydarzyłby się 1 stycznia bez umowy, będzie faktycznie dużym ciosem, przede wszystkim dla polskich przedsiębiorców, dla Polaków, którzy żyją dziś w Wielkiej Brytanii, dla polskiego eksportu, w ogóle dla handlu polsko-angielskiego – mówił politolog Grzegorz Piątkowski.

Jeśli porozumienie nie zostanie zawarte, handel między stroną brytyjską a Unią będzie odbywał się na ogólnych zasadach Światowej Organizacji Handlu.

TV Trwam News

drukuj