Deprawacja dzieci po kanadyjsku

Po kuriozalnej decyzji kuratorium z Toronto, które kilka tygodni temu wprowadziło do szkół obowiązkowy program zwalczania homofobii oparty na deprawacji dzieci, kanadyjskie szkoły podstawowe będą też namawiać uczniów do transwestyckich zachowań. Jak bowiem twierdzą pomysłodawcy, pozwolą one dzieciom łatwiej odnaleźć ich „tożsamość płciową”(!).

Podstawę do prowadzenia zajęć w szkołach podstawowych ma stanowić skandaliczny 70-stronicowy podręcznik „Both/And” autorstwa transwestyty-nauczyciela Lee Hicksa. W swoim przewodniku krytykuje on „stereotypowe” postrzeganie dzieci w kategoriach „chłopcy” i „dziewczynki”, gdyż – jak dodaje – mogą one być jednocześnie i chłopcem, i dziewczynką. Dlatego też namawia uczniów m.in. do noszenia sukienek i otwartego rozmawiania o sprawach „tożsamości płciowej”, w czym pomóc im mają nauczyciele. „Proszę wszystkich uczniów, by zamknęli oczy i pomyśleli o stroju, który mają, albo chcieliby mieć, a który najlepiej opisuje ich „prawdziwe” ja” – czytamy w książce, której fragment cytuje portal LifeSiteNews.com.
Książka i oparte na jej treści zajęcia skierowane są do uczniów począwszy od klas szóstych szkoły podstawowej. Zaproponowany dla nich podręcznik „Both/And” nawiązuje do historyjki o chłopcu imieniem Bailey, który chce, żeby jego rodzina i przyjaciele dostrzegli w nim wewnętrzną… dziewczynkę. Jak pisze Hicks, Bailey urodził się w ciele, którego obraz ludzie nazywają „chłopcem”. Bailey ciągle też marzy o noszeniu kolorowych sukienek, które stale przewijają się w jego świadomości. Po przedstawieniu tej absurdalnej historyjki Hicks zaleca nauczycielom, by organizowali wśród swoich uczniów dyskusje na temat tego, jakie ubrania noszą i jakie najbardziej chcieliby nosić. Przy okazji autor-transwestyta zaleca, by nauczyciele zachęcali swoich uczniów, zwłaszcza chłopców, do ubierania się w kolorowe sukienki i inne damskie akcesoria, które najpełniej pozwolą im „wyrazić siebie”.
Do podręcznika, jak zauważa LifeSiteNews.com, dołączona jest też płyta z 13-minutowym nagraniem wideo, która rozpoczyna się od wypowiadanego przez lektora zdania: „Wyobraź sobie świat, w którym wszyscy czują się bezpiecznie i mogą radośnie wyrażać siebie w taki sposób, w jaki zawsze chcieli”. W tym samym momencie oczom widza przedstawiony jest obrazek chłopca przebierającego się w kolorowe sukienki i wpinającego we włosy kwiatki. I wówczas pojawia się po raz kolejny głos pytający tym razem: „Czy możemy zadawać pytanie, brutalne pytanie o to, kim jesteśmy… czy chłopcem, czy dziewczynką?”.
Tymczasem, według psychologów, takie nachalne narzucanie najmłodszym dzieciom szkodliwych ideologii skutkuje u nich olbrzymimi, nierzadko niemożliwymi do cofnięcia problemami z psychiką. Jak dodają, już nawet u pięcioletnich dzieci diagnozuje się „zaburzenia tożsamości płciowej”, które skutkują następnie poddawaniem ich terapii hormonalnej mającej doprowadzić do zmiany wyglądu, a także operacjom chirurgicznym polegającym na zmianie płci. Cytowany przez LifeSiteNews.com prezes oddziału psychiatrycznego w klinice Johns Hopkins University Paul McHugh zauważa, że podobne działania nie tylko nie przynoszą tym osobom pomocy, ale dodatkowo prowadzą do pogłębienia u nich wywołanej w ten sposób choroby psychicznej i nieodwracalnych szkód.

drukuj