Dym nad miastem w Syrii (fot.PAP/EPA)

Asad chce negocjować

Wysłannik ONZ i Ligi Arabskiej do Syrii Kofi Annan spotkał się w Damaszku z prezydentem Baszarem al-Asadem. Annan powiedział, że rozmowy dotyczyły sposobów zakończenia konfliktu zbrojnego w kraju i były „konstruktywne”. Ustalenia zostaną przedstawione rebeliantom.

– Rozmawialiśmy o tym, że konieczne jest zakończenie przemocy, i o sposobach, którymi można to osiągnąć. Zgodziliśmy się co do podejścia, którym podzielę się ze zbrojną opozycją – powiedział Kofi Annan. W jego ocenie, dwugodzinne rozmowy z głową państwa były bardzo szczere i konstruktywne. Międzynarodowy wysłannik zasygnalizował, że syryjski prezydent zgodził się rozpocząć dialog polityczny i potwierdził zaangażowanie swojego rządu we wdrażanie planu pokojowego.

 
Annan, który w ostatnim czasie otwarcie przyznał, że jego sześciopunktowy plan pokojowy dla Syrii poniósł porażkę, wczoraj wyraził gotowość do dalszego wprowadzania go w życie. – Syryjczycy zapewnili mnie o zaangażowaniu rządu w sześciopunktowy plan, który musimy od teraz realizować lepiej niż dotychczas – mówił. W minioną sobotę Annan ocenił, że nie ma żadnej gwarancji na to, że w przyszłości jego misja zakończy się powodzeniem.

 
Ze stanowiskiem Annana zgodzili się przedstawiciele syryjskiego MSZ. Wysłannik ONZ rozmawiał z szefem syryjskiej dyplomacji Walidem el-Mu´allim. – Podczas dwóch spotkań zapewniliśmy pana Annana o zaangażowaniu Syrii w realizowanie sześciopunktowego planu i wyraziliśmy nadzieję, że druga strona konfliktu także jest w to zaangażowana – poinformowało MSZ.

 
Za dialogiem między syryjską opozycją a reżimem opowiada się również prezydent Rosji Władimir Putin. Szef Kremla opowiedział się nawet za przymuszeniem stron konfliktu w Syrii do politycznego uregulowania sporów na drodze dialogu. Putin stwierdził, że powtórzenie w tym kraju libijskiego scenariusza jest niedopuszczalne.
Protesty w Syrii wybuchły w marcu 2011 roku. Początkowo pokojowe demonstracje, których uczestnicy domagali się reform, z czasem przerodziły się w krwawą rewoltę przeciwko reżimowi, tłumioną przez władze. W jej wyniku zginęło kilkanaście tysięcy ludzi. Mimo podejmowania różnych inicjatyw politycznego rozwiązania konfliktu walki nie słabną. Prezydent Asad nie ma dość sił, aby zdławić rebelię, a z kolei jego przeciwnicy są za słabi, żeby samodzielnie pokonać dyktatora. W tych warunkach sytuacja w Syrii staje się patowa i dlatego zarówno opozycja, jak i obóz prezydencki prowadzą rozmowy za pośrednictwem przedstawiciela ONZ.

drukuj