fot. PAP/Darek Delmanowicz

Debata „Bezpieczna Polska” w Jasionce: NATO, UE i bezpieczeństwo w centrum uwagi

W Jasionce koło Rzeszowa odbyła się debata pod hasłem „Bezpieczna Polska” z udziałem wicepremiera, szefa MON, Władysława Kosiniaka-Kamysza, i wiceprezesa PiS, b. premiera Mateusza Morawieckiego. Wydarzenie miało miejsce w ramach Europejskiego Forum Rolniczego.

W pierwszej części debaty jej uczestnicy odnieśli się do słów prezydenta USA o rozważanej możliwości opuszczenia NATO, które Donald Trump określił mianem „papierowego tygrysa”.

Wicepremier i szef MON, Władysław Kosiniak-Kamysz, podkreślił, że Polska musi zabiegać o stabilność Sojuszu Północnoatlantyckiego, bo on jest gwarancją naszego bezpieczeństwa.

– Mam nadzieję, że w emocjach, które dzisiaj towarzyszą prezydentowi USA, przyjdzie ten moment uspokojenia. Dlaczego? Bo nie ma NATO bez Stanów Zjednoczonych i to jest w naszym interesie, żeby to uspokojenie przyszło, ale nie ma też potęgi Stanów Zjednoczonych bez NATO. Polska powinna dalej budować relacje transatlantyckie i wzmacniać Unię Europejską i Europę w działaniach na rzecz bezpieczeństwa – mówił Władysław Kosiniak–Kamysz.

Minister obrony podkreślał przy tym rolę unijnego programu SAFE.

Wiceprezes PiS, Mateusz Morawiecki, w swojej wypowiedzi podkreślił z kolei, że sojusze są ważne, ale w pierwszej kolejności musimy liczyć na siebie.

– Musimy liczyć przede wszystkim na siebie, jeżeli chcemy być bezpieczni, a liczyć na siebie oznacza liczyć na swój przemysł zbrojeniowy, na polską armię – ocenił Mateusz Morawiecki.

Mateusz Morawiecki, nawiązując do wypowiedzi ministra obrony, wskazał też na wysoki koszt pożyczki na zbrojenia w ramach programu SAFE oraz konieczność konsultacji z KE i możliwość zabrania tych pieniędzy.

– Suwerenność nie jest po to, żeby nią handlować z Unią Europejską. Ja chciałbym, żeby polski minister obrony narodowej bez warunków ze strony KE z polskim premierem i polskim parlamentem i polskim prezydentem, decydował o tym, kto w co jest zaangażowany – dodał.

Były premier podkreślił, że jest bardzo dobra alternatywa do programu SAFE i warto wykorzystać bufor zakumulowany w rezerwach walutowych NBP.

RIRM

drukuj