D. Tusk w „Programie Przywódców” za jednością UE

Podejmowanie drażliwych tematów i wypracowanie rozwiązań w porozumieniu wszystkich państw członkowskich – taką przyszłość dla Europy kreśli Donald Tusk w programie przesłanym do unijnych liderów. Dokument nie zamyka forsowanej przez państwa zachodnie koncepcji Europy kilku prędkości.

W tzw. Programie Przywódców – dołączonym do zaproszenia na najbliższy szczyt Unii Europejskiej – Donald Tusk kategorycznie opowiada się za jednością Wspólnoty. To odpowiedź na przemówienie prezydenta Francji Emmanuela Macrona, który pod koniec września w Sorbonie nawoływał do Europy dwóch prędkości.

– Polski urzędnik na wysokim stanowisku wreszcie po kilku latach się obudził i zajął stanowisko zgodnie z polskim interesem. Świetnie – dziękuję wreszcie. Może dotrze do niego, jaką rolę pełni i jakie interesy powinien reprezentować i komu powinien pomagać – komentował minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski.

Działania Donalda Tuska mogą być jednak zabiegiem tylko pozornym. Przewodniczący Rady Europejskiej – choć opowiada się za jednością – nie wyklucza wzmocnionej współpracy w ramach mniejszych klubów unijnych w przyszłości. A to, nawet jeśli spowolni podziały, będzie prowadzić do wyodrębnienia się „twardego trzonu” z udziałem państw zachodnich.

– To jest wielki paradoks, wielki dylemat, że dzisiaj apele o jedność, integrację Europy wychodzą z naszej części Europy, a apele i koncepcje, plany podziału Europy de facto wychodzą z Europy Zachodniej, od ojców założycieli integracji europejskiej – zwracał uwagę szef polskiego MSZ.

Już w trakcie najbliższego szczytu Tusk zaproponuje unijnym liderom dyskusję na tematy najbardziej drażliwe. Chodzi m.in. o migrację czy reformę unii gospodarczo-walutowej. Na agendzie znajdzie się również temat wspólnej polityki obronnej czy wieloletni budżet Unii Europejskiej.

TV Trwam News/RIRM

drukuj