Czy krajowe rolnictwo czeka zapaść?

Polska importuje więcej produktów niż eksportuje. W porównaniu z innymi krajami Unii Europejskiej, w Polsce najwięcej osób zatrudnionych jest w rolnictwie. Pomimo to gospodarka opiera się na imporcie ziemniaków z Cypru, zboża z Niemiec, a wieprzowiny z Danii.

 

Eksperci alarmują, że krajowe rolnictwo czeka zapaść. Według raportu Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej za 2011 rok sprowadzaliśmy produkty o wartości 3,55 mld euro,  a wysyłając produkty za granicę zyskaliśmy zaledwie 2,08 mld euro. Z roku na rok  drastycznie spada produktywność polskiego rolnictwa – alarmuje poseł Jan Krzysztof Ardanowski, były wiceminister rolnictwa.

 

„To wszystko pokazuje pewną sztuczność danych dotyczących polskiego eksportu, którym tak się chwali obecny rząd i ministrowie z PSL. Podstawowym problemem są przede wszystkim spadające nakłady na polskie rolnictwo. Sytuacje trochę ratują pieniądze unijne, ale trzeba zwrócić uwagę na to, że ze środków unijnych, od początku wejścia do Unii Europejskiej ze wszystkich programów pomocowych Unii Europejskiej i aktywnych form wsparcia skorzystało ok. 10 procent polskich rolników. Mówię tutaj o czasie od 2004 roku, uwzględniając jeszcze program przedakcesyjny Sapart”- powiedział Jan Krzysztof Ardanowski.  

 

 

Rząd nie prowadzi skutecznej promocji polskiego rolnictwa za granicą, nie podejmuje też działań sprzyjających rozwojowi mniejszych gospodarstw. W ten sposób na naszych oczach upada polska produkcja i przegrywamy konkurencję na rynkach europejskich – dodaje poseł Jan Krzysztof Ardanowski.

 

„Na pewno należałoby apelować do polskiego społeczeństwa, do polskich konsumentów o to by starali się wyszukiwać produkty polskie ponieważ wtedy wspierają również swoją rodzimą polską ekonomię, ale jest również problem, moim zdaniem równie ważny, a może i ważniejszy. Brak strategii ze strony polskiego rządu w rozwoju polskiego rolnictwa. To rolnictwo się zwija, to rolnictwo zaczyna upadać, ludzie w wielu gospodarstwach produkują tylko tyle co na własne potrzeby, na zaspokojenie potrzeba swojej rodziny ponieważ nawet jeżeli wyprodukują większą ilość produktów są ogromne problemy ulokowania tego na rynku”- powiedział Jan Krzysztof Ardanowski.  

 

Wypowiedź Jana Krzysztofa Ardanowskiego:

Audio MP3
Pobierz

 

RIRM

drukuj