fot. Jasna Góra

Czas pielgrzymowania do Królowej Polski 

Wielkimi krokami zbliża się pielgrzymkowy sezon. Koronawirus ograniczył jednak tradycyjny przebieg pieszych pielgrzymek.

Piesza pielgrzymka dla wielu to wyjątkowy czas. 

– Najważniejsze jest spotkanie z Matką Bożą. Jej oczy, Jej spojrzenie – powiedział Tomasz Olszewski, pątnik z Białegostoku. 

– Dla każdego pielgrzyma, pielgrzymka to niesamowita dawka wiary, sprawdzenia siebie nie tylko pod kątem duchowym, ale również fizycznym – zaznaczyła Monika Stachelska, pątniczka z Kolna. 

Wielu, którzy już raz zdecydowali się wyjść na pielgrzymkowy szlak nie wyobraża sobie kolejnych wakacji bez tej wędrówki do stóp Matki Bożej.

– Pielgrzymka wzbudziła we mnie ogromną miłość do pielgrzymowania, do ludzi, którzy tam byli. To niesamowita atmosfera i naprawdę: to trzeba przeżyć po prostu – powiedziała Klaudia Cegłowska, pątniczka z Moniek. 

Niestety epidemia koronawirusa pokrzyżowała pielgrzymkowe plany wielu osób. Niektóre diecezje całkowicie zrezygnowały z ich organizacji,  ograniczając pielgrzymki tylko do duchowej łączności. Do Królowej Polski na pewno wyruszą pielgrzymi z diecezji elbląskiej. Około 100 osób zostanie podzielonych na mniejsze grupy i będzie szło z zachowaniem środków bezpieczeństwa – zaznaczył dyrektor pielgrzymki ks. dr Waldemar Maliszewski.

– Gdybyśmy po tym przygaśnięciu pandemii, jakie możemy teraz zaobserwować, gdybyśmy nie mieli żadnych obostrzeń w ruchu pielgrzymkowym i moglibyśmy przyjąć każdą liczbę osób, to nasza pielgrzymka odnotowałaby rekord uczestników– wskazał ks. dr Waldemar Maliszewski, dyrektor elbląskiej pieszej pielgrzymki na Jasną Górę. 

Łomżyńska pielgrzymka wyruszy w formie sztafety. Łącznie weźmie w niej udział ponad 60 osób – mówił ks. Artur Akimowicz.

– Na trasie każdego dnia będzie jeden kapłan i 5 osób świeckich. Oni będą podążać cały dzień, wieczorem wracają do swoich domów. Następnego dnia kolejna grupa podejmuje dzieło pielgrzymowania już z innym kapłanem i to jest kolejne 5 osób – zaznaczył ks. Artur Akimowicz, zastępca kierownika Łomżyńskiej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę.

Pielgrzymkową sztafetę chce podjąć także diecezja toruńska. Organizatorzy zadbali również o tych, którzy zostaną na miejscu – mówił przewodnik akademickiej grupy żółtej o. Maciej Ziębiec.

– Na pewno to będzie inna pielgrzymka. Może bardziej duchowa. Staramy się zrobić takie mini pielgrzymki w Toruniu między naszymi parafiami. Staramy się zrobić modlitwy wieczorem, Eucharystię, czuwanie, adorację Najświętszego Sakramentu, różaniec, Apel Jasnogórski. To wszystko, co na pielgrzymce jest – podkreślił o. Maciej Ziębiec CSsR, duszpasterz akademicki, przewodnik akademickiej grupy żółtej toruńskiej pieszej pielgrzymki na Jasną Górę.

Epidemia koronawirusa pod znakiem zapytania stawiała przyszłość ruchu pielgrzymkowego w Polsce. Pątnicy podkreślają jednak, że nasza miłość do Matki Bożej Częstochowskiej jest tak silna, że przezwycięży każde trudności. Dowodem jest chociażby postawa łowickich pielgrzymów, którzy mimo przeszkód, dotarli wczoraj do stóp Pani Jasnogórskiej. [czytaj więcej] 

TV Trwam News

drukuj