fot. PAP/Leszek Szymański

Coraz więcej Polaków chce uzyskać pozwolenie na broń palną. Pos. P. Kaleta: Polacy powinni mieć możliwość posiadania broni, by czuć się współodpowiedzialni za bezpieczeństwo kraju

Coraz więcej Polaków stara się o dostęp do broni palnej. Tak wynika z danych Komendy Głównej Policji, które przytacza „Dziennik Gazeta Prawna”. W ostatnich latach liczba wydanych pozwoleń znacząco wzrosła – z nieco ponad 10 tysięcy w 2020 r. do ponad 43 tys. w roku ubiegłym.

Zainteresowanie bronią wyraźnie nasiliło się po rosyjskiej inwazji na Ukrainę i wzroście poczucia zagrożenia w regionie. Coraz więcej osób zapisuje się do stowarzyszeń strzeleckich lub decyduje się na kolekcjonowanie broni.

W 2023 roku wprowadzono przepisy ułatwiające dostęp do broni, zwłaszcza dla funkcjonariuszy służb mundurowych. Obecnie pojawiają się kolejne propozycje zmian, także ze strony polityków.

Poseł PiS, Piotr Kaleta z sejmowej Komisji Spraw Wewnętrznych i Administracji podkreśla, że Polacy powinni mieć możliwość posiadania broni, by czuć się współodpowiedzialni za bezpieczeństwo kraju.

Mnie osobiście podoba się taki pomysł i forsowałbym go, żeby w ramach posiadania czy możliwości zaliczenia tych egzaminów również przygotować się do kwestii obsługi broni automatycznej. Trzeba pamiętać, że ta broń przy ewentualnym konflikcie jest decydująca dla każdego żołnierza, nie broń osobista. Posiadanie broni jest prawem, ale też powinna być coraz bardziej stosowana taka świadomość, że to jest również obowiązek w kontekście obrony nie tylko siebie, ale także najbliższych i własnej ojczyzny – zaznacza Piotr Kaleta.

Obecnie w rękach obywateli znajduje się około miliona sztuk broni i ponad 360 tysięcy aktywnych pozwoleń.

Mimo rosnącej liczby użytkowników Polska wciąż jest jednym z najmniej uzbrojonych krajów w Europie.

Na 100 tysięcy mieszkańców przypada zaledwie 2,5 sztuki broni, podczas gdy w Finlandii ten wskaźnik przekracza 32.

RIRM

drukuj