fot. PAP/Mateusz Marek

P. Kaleta o komisji ds. badania rosyjskich wpływów: Komisja ma pokazać osoby, które szkodziły Polsce

Komisja ma pokazać osoby, które szkodziły Polsce. Ma być również takim memento, że ktokolwiek w przyszłości chciałby działać na szkodę naszej Ojczyzny, współpracując z obcym państwem, z kimkolwiek, kto nam źle życzy, to „dostanie po prostu po łapach” i koniec powiedział Piotr Kaleta, poseł Prawa i Sprawiedliwości, wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Spraw Wewnętrznych i Administracji, w czwartkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

W środę sejmowa Komisja Spraw Wewnętrznych i Administracji zajmowała się prezydenckim projektem nowelizacji ustawy o komisji ds. badania rosyjskich wpływów na bezpieczeństwo Polski.

Projekt nowelizacji ustawy został przyjęty w całości. Doprecyzowuje on pewne rzeczy związane z funkcjonowaniem komisji. Eliminuje z grona członków komisji aktywnych polityków. Zmienia również charakter i sposób wyboru przewodniczącego komisji, którego nie będzie wskazywał premier,  tylko komisja wyłoni go ze swojego grona – mówił Piotr Kaleta.

Przeciwko projektowi nowelizacji ustawy była opozycja.

Opozycja chciała doprowadzić do tego, żeby zlikwidować całą tę ustawę. (…) Ludzie z Platformy Obywatelskiej nazywają tę komisję „komisją bolszewicką” – zaznaczył poseł PiS.

Projekt trafi teraz do drugiego czytania w Sejmie.

Ustawa trafi do kolejnego czytania w polskim parlamencie i mam nadzieję, że jeszcze na tym posiedzeniu Sejmu zostanie przekazana do Senatu – podkreślił gość „Aktualności dnia”.

Komisja ds. badania rosyjskich wpływów na bezpieczeństwo Polski ma być komisją, która ma dojść do prawdy.

Komisja ma pokazać osoby, które szkodziły Polsce. Ma być również takim memento, że ktokolwiek w przyszłości chciałby działać na szkodę naszej Ojczyzny, współpracując z obcym państwem, z kimkolwiek, kto nam źle życzy, to „dostanie po prostu po łapach” i koniec – akcentował wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Kandydatami do komisji nie będą czynni politycy.

Bierzemy pod uwagę historyków, ekspertów, osoby, które znają się na kwestiach dotyczących prawa energetycznego czy zawierania kontraktów. Zamysłem pana prezydenta – który popiera PiS – jest to, żeby były to osoby, które podejdą do sprawy bezstronnie. (…) Cały czas chcemy, żeby w pracach komisji uczestniczyli przedstawiciele opozycji. Zdaję sobie sprawę, że oni – z ich punktu widzenia – uczestniczyć nie mogą, bo tu będą bardzo trudne pytania i zagadnienia, które mogą wywołać konsternację wśród opinii publicznej – powiedział Piotr Kaleta.

Ustawa ma wejść w życie jeszcze w tej kadencji Sejmu.

Nam chodzi przede wszystkim o to, żeby komisja ruszyła i miała charakter ponadkadencyjny. Zależy nam na tym, żeby nie było czegoś takiego, że kończy się kadencja i komisja urywa swoją pracę, tak jak jest to w przypadku komisji śledczych. To w zasadzie jest jedyna różnica pomiędzy tą komisją a komisją śledczą – mówił poseł PiS.

Całą rozmowę z Piotrem Kaletą można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj