fot. PKW

Cisza wyborcza

Trwa cisza wyborcza; do zakończenia głosowania w wyborach prezydenckich zabronione jest publikowanie sondaży, agitowanie na rzecz kandydatów. Zakaz obowiązuje również w internecie. Za złamanie ciszy grozi nawet 1 mln zł grzywny.

Wybory prezydenckie rozpoczną się w niedzielę o godzinie 7.00. Od północy z piątku na sobotę obowiązuje cisza wyborcza, która potrwa do zakończenia wyborów.

– W tym czasie czyli od północy do zakończenia głosowania obowiązuje zakaz agitacji politycznej – przypomina sędzia Sylwester Marciniak, przewodniczący PKW.

Zakaz dotyczy przede wszystkim wystąpień politycznych, wygłaszania przemówień, zwoływania zgromadzeń, organizowania pochodów.

Ciszę wyborczą narusza każdy element czynnej agitacji wyborczej – mówi Tomasz Grzelewski, rzecznik PKW.

– Agitacja wyborcza to świadome, publiczne nakłanianie, zachęcanie do głosowania na określonego kandydata, na określoną opcję polityczną. To jest absolutnie zakazane. Nie wolno tego robić, dotyczy to także internetu – wskazuje Tomasz Grzelewski.

Za złamanie zakazu agitacji w czasie ciszy wyborczej grozi grzywna. Najwyższa grzywna grozi za publikację sondaży w czasie ciszy wyborczej.

– Jeżeli ktoś prowadzi badania sondażowe, upublicznia te badania wówczas naprawdę są to srogie kary. Jeżeli mówimy o karach finansowych, to jest od 0,5 mln zł do nawet 1 mln zł. za publikowanie w przestrzeni publicznej badań sondażowych – podkreśla rzecznik PKW.

Państwowa Komisja Wyborcza zaznacza jednocześnie, że o tym, czy coś stanowi złamanie zakazu agitacji wyborczej, mogą decydować tylko organy ścigania i sądy. Wyborca, który uzna, że naruszono ciszę wyborczą, powinien to zgłosić bezpośrednio do policji lub do prokuratury.

Cisza wyborcza jest potrzebnym narzędziem zarówno dla samych kandydatów, jak i wyborców – podkreśla socjolog, Mariusz Sieraczkiewicz.

– Wprowadza taką dłuższą chwilę oderwania się od tego wszystkiego czym przez kilka, kilkanaście minionych tygodni żyła Polska. Żyła napięciem wyborczym, tym prześciganiem się w programach – akcentuje Mariusz Sieraczkiewicz, socjolog, specjalista ds. mediów.

Cisza wyborcza, to również czas na refleksję i podjęcie ostatecznej decyzji, co do wyboru kandydata.

– Różne machinacje, różne manipulacje mogłyby wtedy mieć miejsce, a jeśli jest to wszystko wyciszone, to przynajmniej z grubsza możemy mieć spokój i chwilę refleksji nad podjęciem decyzji – wskazuje politolog prof. Mieczysław Ryba.

Cisza wyborcza może również się przedłużyć. Jeśli żadna z Obwodowych Komisji Wyborczych nie przedłuży głosowania, cisza wyborcza zakończy się o godz. 21.00 w niedzielę. Jeśli natomiast jakakolwiek komisja przedłuży głosowanie ze względu na wydarzenia nadzwyczajne, cisza wyborcza może potrwać trochę dłużej.

Tak może się stać np. w wyniku powodzi – mówi rzecznik PKW Tomasz Grzelewski.

– Czyli właśnie np. zalanie w wyniku opadów deszczu pomieszczeń Obwodowej Komisji Wyborczej. Wówczas wójt gminy przerywa prace komisji, wyznacza nowe pomieszczenie, informuje mieszkańców tej gminy, gdzie odbędzie się ciąg dalszy głosowania – podkreśla Tomasz Grzelewski.

To może potrwać nawet dwie godziny i o te dwie godziny mogą być przedłużone prace komisji, w których nadzwyczajne wydarzenia miały miejsce.

Idąc do lokali wyborczych należy również pamiętać o tym by wziąć ze sobą dowód osobisty, ale nie tylko.

– Zachęcamy, żeby zabierać ze sobą długopisy, rękawiczki, przychodzimy w maseczkach, zachowujemy odstępy, dezynfekujemy ręce – akcentuje Magdalena Pietrzak, szefowa Krajowego Biura Wyborczego i przypomina także  w jaki sposób oddać ważny głos.

– Taka prosta zasada, o której zawsze przypominamy, jeden znak „X” w jednej kratce przy nazwisku wyłącznie jednego kandydata – podkreśla szefowa Krajowego Biura Wyborczego.

W niedzielę odbędzie się I tura wyborów prezydenckich. Jeżeli żaden z kandydatów nie zdobędzie więcej niż 50 proc. poparcia, II tura odbędzie się za dwa tygodnie.

TV Trwam News

drukuj