fot. PAP

Choinka pod Oknem Papieskim w Krakowie

Po raz ósmy pod Oknem Papieskim w Krakowie stanęło bożonarodzeniowe drzewko. Lampki na 21-metrowym świerku zapalił w sobotę metropolita krakowski kard. Stanisław Dziwisz. Zebrane wokół choinki dzieci pod wodzą metropolity pozdrowiły 2-letniego Adasia i dzieci na Ukrainie.

„Jest jeden chłopczyk, o którym wszyscy prawie na pewno słyszeli w tych dniach: wyszedł w nocy z domu, bo nie było rodziców i zamarzł nad rzeką, ale taki jeden dobry policjant znalazł go. Wziął go na ręce, ale przy tym się modlił i mówi, że to był cud, że to dziecko ożyło. Słyszeliście o tym?” – pytał dzieci kard. Dziwisz.

Dzieci chórem potwierdziły, a kardynał zaproponował: „Pozdrowimy go, życzmy mu dobrych świąt”. „Dobrych świąt życzymy Adasiowi. Może ten wasz głos dojdzie do niego i go ucieszy. Nie tylko ucieszy Adasia, ale i rodziców i lekarzy, którzy się nim tak serdecznie opiekują” – powiedział kard. Dziwisz.

Znaleziony w stanie skrajnego wychłodzenia w podkrakowskich Racławicach Adaś wraca do zdrowia w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Krakowie-Prokocimiu.

Metropolita poprosił także, by dzieci pozdrowiły z nim „dzieci na Ukrainie i gdzie indziej, które tak okropnie cierpią”.

Choinka pod Oknem Papieskim jest nawiązaniem do tradycji stawiania świątecznych drzewek Janowi Pawłowi II na placu św. Piotra w Rzymie. Pierwsza choinka pojawiła się tam na Boże Narodzenie w 1982 r.

Tradycją towarzyszącą od początku „Choince pod Oknem Papieskim” jest obecność bardzo licznie zgromadzonych dzieci, które otrzymują prezenty od św. Mikołaja. Dzięki sponsorom przygotowano dla nich trzy tysiące paczek świątecznych.

Sygnał do zapalenia światełek na choince – „Fanfarę Honorową” – zagrał na rogach myśliwskich zespół Sygnalistów Myśliwskich „Hagard” z Wydziału Leśnego Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie. Podczas spotkania wystąpiła także schola „Deus est!”, która powstała z połączonych scholi działających na terenie gminy Wieliczka: Schola parafialna z Pawlikowic, „Hosanna” z parafii Strumiany, „Klemenciaki” z Wieliczki.

 

 

PAP/TV Trwam News

drukuj