Chaos prawny

Funkcjonowanie prokuratury, sądów i trybunałów – to największe kości niezgody pomiędzy liberalno-lewicową koalicją a opozycją. Eksperci alarmują, że trwający pat prawny potęguje tylko chaos w wymiarze sprawiedliwości. 

Sąd Najwyższy orzekł, że Dariusz Barski nadal jest Prokuratorem Krajowym. W 2022 roku zgodnie z prawem wrócił do służby ze stanu spoczynku.

– Miało wiążącą podstawę prawno-ustrojową. To było powołaniem prawnie skutecznym – powiedział Marek Siwek, sędzia Sądu Najwyższego.

Teoretycznie orzeczenie Sądu Najwyższego powinno zamknąć spór o to, kto jest legalnym Prokuratorem Krajowym. W praktyce tylko wzmocniło dwugłos polityczno-prawny w tej sprawie. Liberalno-lewicowa koalicja nie uznaje zarówno obecnego kształtu Sądu Najwyższego, jak i samego prokuratora Dariusza Barskiego.

– Prokuratorem Krajowym jest ta osoba, którą mianował pan minister Bodnar – wskazał Włodzimierz Czarzasty, wicemarszałek Sejmu.

– Prokuratorem Krajowym jest Dariusz Korneluk, bo wygrał konkurs na to stanowisko – podkreślił Michał Szczerba, poseł do PE z Platformy Obywatelskiej.

Z kolei Prawo i Sprawiedliwość niezmiennie utrzymuje, że powołanie przez ministra Adama Bodnara na stanowisko Prokuratora Krajowego odbyło się z pogwałceniem obowiązującego prawa i bez zgody prezydenta.

– Nawet prokurator Korneluk mówi, że jest powołany na mocy dekretu. Nie ma w polskim prawie takich narzędzi i takich dokumentów – wyjaśniła Anna Zalewska, poseł do Parlamentu Europejskiego.

Obecny dwugłos prawno-polityczny będzie miał konsekwencje przede wszystkim dla zwykłych obywateli. Wszystkie śledztwa, które prowadzą prokuratorzy z nadania Dariusza Korneluka, mogą teraz zostać podważone i zaskarżone przez poszczególne sądy. Z drugiej strony te same sądy mogą stać na stanowisku, że obecna prokuratura jest legalna i jej działania pozostają w mocy. To tylko pogłębi i tak już olbrzymi zamęt – analizowała konstytucjonalista, prof. Anna Łabno.

– To będzie wykorzystywane czy to przez obrońców, czy wręcz przestępców, którzy przecież korzystają na tym chaosie prawnym, na sytuacji, gdy w pewnym momencie właściwie trzeba będzie zadać pytanie, kto właściwie w końcu wykonuje te obowiązki? – dodał.

Spór o kształt wymiaru sprawiedliwości obecna władza toczy ze Zjednoczoną Prawicą. Konfederacja cały czas podkreśla, że jednym rozwiązaniem problemu jest tzw. reset konstytucyjny.

– Nie będzie tu żadnego złotego środka i musi być kompromis. Jeśli nie dojdziemy do porozumienia w temacie resetu konstytucyjnego, bo tylko za pomocą takiego resetu dałoby się ten pat rozwiązać, to będzie tylko pogłębiający się chaos – ocenił Witold Tumanowicz, poseł Konfederacji.

Skonfliktowane strony nie przystają na propozycje resetu konstytucyjnego. Koalicja władzy stoi na stanowisku, że obecny kształt Krajowej Rady Sądownictwa i sposób powoływania do niej sędziów jest wadliwy i upolityczniony. To samo twierdzi o Trybunale Konstytucyjnym i Sądzie Najwyższym. W resorcie sprawiedliwości trwają pracę nad pakietem ustaw mających zreformować rzekomo upolitycznione KRS, Sąd Najwyższy i Trybunał Konstytucyjny.  Gdy już Sejm przyjmie pakiet ustaw, wówczas wszystko będzie zależało od prezydenta – wskazał poseł Lewicy, Tomasz Trela.

– Jeśli prezydent nie wyrazi zgody na te ustawy, jeśli prezydent tego nie podpisze, to jest tylko i wyłącznie jego wina i odpowiedzialność – wyjaśnił.

Jednak próby zreformowania wymiaru sprawiedliwości odbywają się jak na razie bez konsultacji z prezydentem. Dotychczasowe zmiany, jeśli już, to dzieją się m.in. za pomocą uchwał nie mających realnej mocy prawnej. Jak wskazał minister w kancelarii prezydenta, Błażej Poboży, Andrzej Duda jest gotowy współpracować nad reformą, ale na początek musi zostać spełniony jeden warunek dotyczący funkcjonowania prokuratury.

– Jedną z pierwszych rzeczy, które trzeba byłoby zrobić w ramach prawdziwego przywracania praworządności, to uznać pewien oczywisty fakt, że Prokurator Krajowy pozostaje, nigdy nie przestał nim być prokurator Dariusz Barski – zaznaczył Błażej Poboży.

Taki warunek sprawia, że kwestia reformy wymiaru sprawiedliwości wraca do punktu wyjścia. Nowego otwarcia można spodziewać się najprawdopodobniej dopiero po przyszłorocznych wyborach prezydenckich.

TV Trwam News

drukuj