fot. flickr.com

Ceny alkoholu znowu wzrosną? Szewczak: to zabójcze dla gospodarki

32 zł za pół litra wódki, zakaz reklamy piwa i ograniczenie liczby sklepów monopolowych. Już niedługo takie rozwiązania mogą obowiązywać w Unii Europejskiej. Polski rząd wspiera wspólnotową strategię antyalkoholową.

Jak napisał dziennik „Gazeta Prawna”, zapis o minimalnej cenie alkoholu znalazł się już w projekcie Narodowego Programu Rozwiązywania Problemów Alkoholowych.

Nowe przepisy dotyczyłyby także piwa. Za pół litra płacilibyśmy minimum 4 zł. Proponowane rozwiązania ze względów zdrowotnych mogą okazać się dobre. Według ekonomistów są one jednak zabójcze dla gospodarki.

Janusz Szewczak, główny ekonomista Kasy Krajowej SKOK, zwraca uwagę, że polski rząd, podnosząc w ubiegłym roku akcyzę, już doprowadził do spadku dochodów z tego tytułu. Nowe przepisy mogą powiększyć szarą strefę.

Bardzo podobna sytuacja jest w branży tytoniowej. To wszystko powoduje gigantyczny rozrost szarej strefy, przemytu alkoholu, papierosów, towarów akcyzowych. Warto przypomnieć, że podobnie, jak w wielu innych sektorach polskiej gospodarki, firmy produkujące alkohol zostały totalnie wyprzedane – często za bezcen, niezwykle głupio i nierzadko przy łamaniu obowiązującego prawa – na rzecz kapitału zagranicznego. Dziś wiele markowych wódek znanych w Polsce jest produkowanych przez zagraniczne firmy – zauważa ekonomista.

Upadek przemysłu gorzelnianego w Polsce spowodowałby też likwidację tysięcy miejsc pracy. Przepisy miałyby obowiązywać od 2016 roku.

RIRM

drukuj