fot. PAP/Andrzej Grygiel

Brak konsensusu w Polskiej Grupie Górniczej

Bez przełomu zakończyły się kolejne nocne rozmowy płacowe w Polskiej Grupie Górniczej w Katowicach. Dziś mają być wznowione. Około 30 związkowców spędziło noc w siedzibie spółki.

Rozmowy płacowe w Polskiej Grupie Górniczej są kontynuacją negocjacji z września. Związki domagają się 12 proc. podwyżki płac zasadniczych w przyszłym roku. Chcą też włączenia tzw. dodatków gwarantowanych do sumy, na podstawie której naliczane będą nagroda barbórkowa i nagroda roczna, tzw. czternastka.

Ubiegłotygodniowe rozmowy zakończyły się fiaskiem, a termin kolejnych wyznaczono na 5 grudnia. Związkowcy uznali, że to za późno i przyszli w środę do siedziby spółki. Zarząd podjął rozmowy, jednak bez przełomu. Również spotkanie podczas dzisiejszej nocy nie przyniosło rozstrzygnięć. Po jego zakończeniu wiceminister aktywów państwowych Adam Gawęda poinformował, że „zarząd przedstawił pewne propozycje poprawy efektywności, zmian organizacyjnych. Zostały omówione, strona społeczna ma czas, by to przeanalizować”.

Dziś dialog ma być kontynuowany. Z kolei wiceprzewodniczący „Solidarności” w Polskiej Grupie Górniczej Artur Braszkiewicz mówił, że cały czas trwają rozmowy zarządu z radą nadzorczą i wiceministrem Adamem Gawędą, a dokument, który miał być przedstawiony związkowcom, jest jeszcze modyfikowany.

Wcześniej ustalono, że 10 grudnia załoga Polskiej Grupy Górniczej otrzyma 860 zł brutto jednorazowej premii. Będzie to kosztowało spółkę ok. 44 mln zł. Zarząd zagwarantował także, że górnicy utrzymają w przyszłym roku przysługujące im obecnie dopłaty do przepracowanych dniówek.

 

TV Trwam News

drukuj