Boliwia: protestujący górnicy starli się z policją na ulicach La Paz
Tysiące górników protestowało w czwartek w stolicy Boliwii, La Paz, przeciwko rządowi nowego prezydenta Rodrigo Paza, detonując ładunki wybuchowe. Doszło do starć z policją, która użyła gazu łzawiącego – podała agencja AP.
Górnicy domagają się reform prawa pracy i stabilnych dostaw paliw. W czasie demonstracji pojawiły się żądania dymisji prezydenta, który objął władzę w listopadzie 2025 roku, kończąc niemal 20-letnią dominację socjalistów w krajowej polityce.
Antyrządowe protesty, strajki i blokady dróg trwają w Boliwii od dwóch tygodni. Oprócz górników w ostatnich dniach demonstrowali również rolnicy, robotnicy, kierowcy ciężarówek i nauczyciele. Blokady dróg zakłócają dostawy towarów pierwszej potrzeby i według władz doprowadziły do śmierci trzech osób, uniemożliwiając pomoc lekarską.
Rzecznik prezydenta Jose Luis Galvez oświadczył na konferencji prasowej, że Boliwia mierzy się z „jednym z największych wyzwań w swojej historii”. Ocenił, że protesty podsycane są przez organizacje przestępcze i handlarzy narkotykami, którzy chcą, jego zdaniem, obalić demokratycznie wybrany rząd – przekazał dziennik „Correo del Sur”.
Komentatorzy podkreślają, że Paz objął władzę w kraju pogrążonym w kryzysie gospodarczym, z inflacją na poziomie 20 proc. rocznie i nadwyrężonymi rezerwami dolarowymi. Jego pierwsze decyzje, w tym wycofanie dotacji do paliw, cięcia budżetowe i otwarcie gospodarki na inwestycje z zagranicy, wywołują niezadowolenie związków zawodowych i środowisk lewicowych.
PAP



