fot. wikipedia.org

Bojownik Państwa Islamskiego Jihadi John nie żyje?

Lotnictwo Stanów Zjednoczonych przeprowadziło atak na „Jihadi Johna” – bojownika Państwa Islamskiego, który miał uczestniczyć w zarejestrowanych na video ścięciach zachodnich zakładników, w tym amerykańskich żołnierzy. Wielki sukces świętuje również syryjska armia.

Do tej pory nie wiadomo, czy obywatel brytyjski Mohamed Emwazi, znany jako „Jihadi John”, zginął podczas ataku. Według anonimowych amerykańskich źródeł samochód, którym podróżował mężczyzna, namierzył dron. Trwa ocenianie rezultatów przeprowadzonej operacji.

Emwazi ma być zamaskowaną osobą, którą widać na dżihadystycznych nagraniach wideo, ścinającą zachodnich zakładników przetrzymywanych przez Państwo Islamskie. Jeden z byłych zakładników ocenił go jako „krwiożerczego psychopatę”.

Tymczasem miejscowość Al-Hader w prowincji Aleppo została odbita z rąk rebeliantów. To kolejne zwycięstwo syryjskich sił rządowych w ciągu zaledwie dwóch dni.

Wokół Aleppo od kilku tygodni toczą się ostre walki, będące częścią ofensywy podjętej przez syryjskie wojsko, wspierane przez Hezbollah i irańskich bojowników. Ofensywa ta ma na celu odbicie terytorium z rąk rebeliantów i dżihadystów.

Al-Hader była głównym bastionem terrorystów na obszarach wiejskich na południu prowincji Aleppo. Zajęcie tej miejscowości pomoże syryjskiej armii kontynuować ofensywę w kierunku obleganych szyickich miejscowości Kefraja i Al-Fuaa w prowincji Idlib.

– To, co się stało dzisiaj potwierdza, że ​​jesteśmy na dobrej drodze. Walka z terroryzmem będzie trwała nadal, to nie jest mała bitwa, to jest długa wojna – mówi Hussein Al-Khalil z Hezbollahu.

W weekend w Wiedniu rusza kolejna runda międzynarodowych rozmów w sprawie Syrii. Sekretarz stanu USA John Kerry podkreślił, że wciąż pozostało wiele pracy do osiągnięcia całościowego porozumienia, by zakończyć trwającą 4 lata wojnę w Syrii. Kością niezgody między Stanami Zjednoczonymi, Rosją i Iranem pozostaje przyszłość prezydenta Syrii Baszara el-Asada.

– Nawet, gdyby USA poszły na pakt z diabłem i zgodziły się na pozostanie Asada u władzy, jak chcą tego Rosja i Iran, to nigdy na takie rozwiązanie nie zgodzą się sami Syryjczycy, którzy zbyt wiele ucierpieli ze strony syryjskiego reżimu – zaznaczył John Kerry, sekretarz stanu USA.

Strategia Stanów Zjednoczonych ma dwa wymiary: wojskowy i dyplomatyczny. Przede wszystkim, USA wyznaczyły sobie zadanie pokonania Państwa Islamskiego. W tym celu, dowodząc liczącą obecnie 62 kraje koalicją międzynarodową, Amerykanie prowadzą od 14 miesięcy bombardowania celów tej organizacji w Iraku oraz w Syrii.

 

RIRM

drukuj