fot. bik.pl

BIK udostępniło usługę ostrzegającą przed zaciąganiem kredytu na nasze dane

51 proc. Polaków przyznało, że nie zna narzędzi chroniących ich przed wyłudzeniami – wynika z badania dla Biura Informacji Kredytowej, które, w ramach akcji społecznej, bezpłatnie udostępnia usługę ostrzegającą, gdy ktoś próbuje wziąć kredyt na nasze dane.

W czasie pandemii znacznie więcej osób zostawia swoje dane w internecie. Częściej bowiem dokonujemy zakupy czy transakcje płatnicze online. Dodatkowo, niemal co tydzień, dochodzi do nowych wycieków danych – informuje Biuro Informacji Kredytowej.

Jak się okazuje, ponad połowa Polaków w ogóle nie zna żadnych usług ochronnych i nigdy z nich nie korzystała.

By chronić klientów przez wyłudzeniami, Biuro Informacji Kredytowej uruchomiło społeczną akcję pod nazwą „Alerty BIK za 0 złotych przez 3 miesiące”. W Alercie podana jest m.in. data zdarzenia i nazwa instytucji, która pyta o dane klienta. Gdy aktywujemy usługę, dostaniemy powiadomienie SMS-owe lub mailowe w momencie, gdy w BIK pojawi się zapytanie o naszą historię kredytową, co jest standardowym elementem procesu kredytowego i pożyczkowego – wyjaśnia Aleksandra Stankiewicz-Billewicz z Biura Informacji Kredytowej.

Jeśli jednak klient sam nie składał żadnych wniosków o kredyt, nie kupował nic na raty ani nie poręczał kredytu, to pojawienie się ostrzeżenia może oznaczać, że ktoś próbuje wziąć kredyt na jego dane. Wówczas należy niezwłocznie skontaktować się ze swoim bankiem i zgłosić sprawę do organów ścigania.

 

TV Trwam News

drukuj