fot. PAP/Leszek Szymanski

Białorusin odpowiedzialny za podpalenie marketu budowlanego w Warszawie miał działać na zlecenie rosyjskich służb

Kwietniowe podpalenie marketu budowalnego w Warszawie to akcja dywersyjna. Nasze służby zatrzymały Białorusina, który stoi za podpaleniem. Miał działać na zlecenie rosyjskich służb.

 

Miesiąc przed ogromnym pożarem centrum handlowego przy ul. Marywilskiej doszło do pożaru magazynu przy markecie budowlanym na warszawskim Targówku. Wydarzenie przeszło praktycznie bez żadnego echa. Straty oszacowano na 3,5 mln złotych.

W wynik przeprowadzonego śledztwo nasze służby ustaliły, że za podpaleniem stoi Białorusin – Setpan K. Ustalono, że działał na rzecz i polecenie rosyjskiego wywiadu. Mężczyzna rozlał w budynku łatwopalną ciecz oraz pozostawił urządzenia umożliwiające zdalne wywołanie pożaru. Cały pożar udokumentował na nagraniu, które wykonał telefonem. Część nagrań została opublikowana na rosyjskich portalach propagandowych.

Białorusin usłyszał zarzut dotyczący aktu dywersji i sabotażu. Grozi mu za to kara dożywotniego pozbawienia wolności. Odpowie też za umyślne wywołanie pożaru, czyli sprowadzenie zdarzenia, które zagrażało życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach.

Setpan K. przebywał już w areszcie. Został zatrzymany w innej sprawie. Chodzi o śledztwo dotyczące zorganizowanej grupy przestępczej zajmującej się werbunkiem i organizacją działań dywersyjnych na rzecz obcego wywiadu.

Śledczy cały czas prowadzą postepowanie dotyczące podpaleń innych sklepów wielkopowierzchniowych w Polsce oraz w krajach Europy Środkowo-Wschodniej, w tym na Litwie.

TV Trwam News

drukuj