fot. pixabay.com

Białoruś pogłębia integrację z Rosją

Coraz bliżej wchłonięcia Białorusi przez Rosję. Rada Najwyższa Państwa Związkowego zaprowadziła programy pogłębiające integrację obu krajów. Uzgodniono konieczność wzmocnienia sił wojskowych na Białorusi.

Posiedzeniu Rady Najwyższej Państwa Związkowego przewodniczyli prezydenci Rosji i Białorusi. W trakcie wideorozmowy zatwierdzili 28 programów wzmacniających integrację obu krajów. Współpraca z Rosją to dla Białorusi priorytet – mówił Alaksandr Łukaszenka.

– Wspólnie stworzyliśmy unikalny model integracji, który zapewnia równouprawnienie Rosjanom i Białorusinom, zwiększa współpracę gospodarczą. Aktywnie współpracujemy w różnych dziedzinach. Liczymy na rozszerzenie zjednoczonej integracji – podkreślił prezydent Białorusi.

Programy zakładają m.in. tworzenie wspólnych rynków energetycznych i przemysłowych, integrację systemów płatniczych oraz regulacje podatkowe.

– Nie wykorzystujemy w pełni możliwości i przewag, które dostaliśmy od czasów Związku Radzieckiego. Mówię o wspólnej infrastrukturze, wspólnych sieciach energetycznych, języku rosyjskim, który jednoczy i pozwala nam na łatwą komunikację – oznajmił prezydent Rosji.

Programy mają zostać wdrożone do końca 2023 roku. Jak zaznaczył prof. Mieczysław Ryba, to kolejny krok do formalnego połączenia Białorusi z Rosją.

– Białoruś przestaje mieć jakąkolwiek podmiotowość w relacjach z Rosją, praktycznie skleja się z nią całkowicie i to jest jedyna ścieżka, którą widzi Łukaszenka – wskazał prof. Mieczysław Ryba.

Władimir Putin zapewnił, że Moskwa będzie wspierać Mińsk wobec „nacisków z zewnątrz”. Oba kraje zaktualizowały wspólną doktrynę wojenną i koncepcję migracyjną. Zatwierdziły wzmocnienie Regionalnego Zgrupowania Wojsk Państwa Związkowego. To zagrożenie nie tylko dla Polski – zaakcentował prof. Tadeusz Marczak.

– Białoruś – obok obwodu kaliningradzkiego – staje się wielką rosyjską bazą wojskową. Prawdopodobnie pojawią się tam rakiety rosyjskie, które swoim zasięgiem pokryją nie tylko całą Polskę, ale także całą Europę – mówił prof. Tadeusz Marczak, politolog.

Z okazji rosyjskiego święta Dnia Jedności Narodowej Władimir Putin odwiedził Krym – część Ukrainy zaanektowaną przez Rosję w 2014 roku.

– Rosja znów uzyskała historyczną jedność, nierozerwalną więź. Szczególnie wyraźnie odczuwa się to w Sewastopolu, na Krymie. Są one teraz na zawsze z Rosją, dlatego że taka jest suwerenna, wolna i niezłomna wola ludzi, całego naszego narodu – stwierdził Władimir Putin.

Do wizyty Putina doszło pomimo protestu ukraińskiego MSZ-u.

– Oceniamy tę wizytę, podobnie jak inne nieuzgodnione z ukraińską stroną przyjazdy rosyjskich urzędników na tymczasowo okupowany Półwysep Krymski, jako poważne naruszenie przez Rosję suwerenności Ukrainy, norm prawa międzynarodowego – podkreślił ukraiński MSZ.

Kilka dni temu amerykańskie media informowały, że Rosja znów gromadzi wojska przy granicy z Ukrainą. Doniesieniom zaprzeczyła ukraińska Rada Bezpieczeństwa Narodowego. Jednak, jak podkreśliła wiceminister obrony Ukrainy, Hanna Malar, ukraiński wywiad przewiduje koncentrację sił rosyjskich w zimie.

– Planowane jest zwiększenie rosyjskiego kontyngentu właśnie w grudniu i w styczniu. (…) Sytuacja jest kontrolowana i obecnie nie jest to sytuacja, kiedy trzeba bić na alarm. Ale ryzyko istnieje, żyjemy w stanie wojny – wskazała Hanna Malar.

Według MSZ-u Ukrainy przy granicy z Rosją i na terenie okupowanym stacjonuje 90 tys. rosyjskich żołnierzy. Według prof. Mieczysława Ryby Rosja dąży do dalszej aneksji Ukrainy, co jest częścią ekspansji na Zachód. Część krajów nie zamierza tych planów blokować. To nie tylko Niemcy.

– Na pewno Francuzi podadzą im rękę, bo Francuzi w ogólne nie widzą zagrożenia rosyjskiego. Wręcz przeciwnie – kreślą dla siebie szanse kontaktów i rozwoju gospodarczego – stwierdził prof. Mieczysław Ryba.

Jak zauważył premier Mateusz Morawiecki, symbolem długoletniej, dobrej współpracy Niemiec z Rosją jest gazociąg Nord Stream 2.

– Kurek gazu zakręcony przez Rosję jest elementem polityki gospodarczej Rosji. Niestety przy współudziale niektórych państw zachodnich, niestety przy współudziale Niemiec – podsumował Mateusz Morawiecki.

Premier zaapelował do krajów UE i NATO o przeciwstawienie się imperialnej polityce Rosji.

TV Trwam News

drukuj