fot. PAP/Piotr Nowak

Bezkarność przestępców. Pos. M. Warchoł: To jest karygodne, że koalicja rządząca roztoczyła parasol ochronny nad pedofilami

Decyzja Sejmu o nieodrzuceniu prezydenckiego weta do nowelizacji Kodeksu Postępowania Karnego wywołała zamieszanie na scenie politycznej. Były minister sprawiedliwości, pos. PiS, Marcin Warchoł, gość „Aktualności dnia”, na antenie Radia Maryja, nie tylko bronił stanowiska prezydenta, ale i postawił rządzącym poważne zarzuty – od rozkładania parasola ochronnego nad przestępcami po próbę przejęcia kontroli nad Trybunałem Konstytucyjnym.

Spór o nowelizację Kodeksu Postępowania Karnego stał się – jak przekonuje Marcin Warchoł – sprawdzianem realnych intencji władzy wobec bezpieczeństwa obywateli. Były minister sprawiedliwości nie pozostawia wątpliwości: utrzymanie prezydenckiego weta było konieczne.

W tej ustawie zapewnili bezkarność pedofilom od tymczasowego aresztowania, mianowicie te przestępstwa najbardziej obrzydliwe przeciwko niewinnym dzieciom nie mogły podlegać aresztowi w pewnej części. Otóż w przypadku przestępstwa, o którym mowa w artykule 200 a, to jest tak zwany grooming, czyli to jest polowanie na dzieci w sieci w celu ich seksualnego wykorzystania. A w koalicji 13 grudnia stwierdzono, że nie będzie aresztu wobec takich przestępstw. No i dlatego też pan prezydent zawetował bardzo słusznie tę ustawę […]. Ta decyzja jest jak najbardziej słuszna. Oprócz szeregu innych przestępstw przeciwko Rzeczypospolitej, takie przestępstwa jak szpiegostwo, takie jak dywersja, również miały być nie podlegać tymczasowemu aresztowaniu. Absolutnie areszt jest konieczny w takich sprawach o to, żeby odizolować tych najbardziej niebezpiecznych sprawców od społeczeństwa, żeby móc zebrać dowody, żeby nie zastraszali ofiar, nie wywierali presji na świadków, na pokrzywdzonych. To jest absolutnie karygodne, skandaliczne, że oni taki parasol ochronny roztoczyli nad pedofilami, których zresztą mają również w swoich szeregach. I być może ten drugi punkt właśnie rzuca światło, tłumaczy dlaczego przygotowali ustawę szkodliwą, niebezpieczną dla Polaków – mówi pos. Marcin Warchoł.

Gość „Aktualności dnia” podkreśla, że tymczasowe aresztowanie nie jest narzędziem represji lecz zabezpieczaniem postępowania. Ma chronić ofiary, świadków i cały tok śledztwa. Bez tego narzędzia państwo – w jego ocenie – traci zdolność skutecznej reakcji wobec najcięższych przestępstw.

Nie można w trosce o prawa i wolności obywatelskie dawać prezentu przestępcom – podkreśla.

W ocenie b. ministra sprawiedliwości projekt przekroczył tę granicę i de facto faworyzował podejrzanych kosztem ofiar. Alternatywą ma być prezydencki projekt ustawy.

– Pan prezydent przygotował projekt pozbawiony tych wszystkich wad, który ma honorować prawa człowieka, a zarazem nie jest prezentem dla przestępców. Ma również chronić pokrzywdzonych. To jest bardzo dobry projekt i czekamy na to, żeby Marszałek go poddał po obrady Sejmu, a nie mroził, jak w przypadku innych ustaw, chociażby SAFE zero procent – zauważa.

Konflikt dotyczy także Trybunału Konstytucyjnego i relacji między rządem a prezydentem. Pos. Marcin Warchoł zarzuca parlamentarnej większości naruszenie zasad wyboru sędziów i próbę politycznego przejęcia TK. Według niego kumulowanie wyboru sędziów i przeprowadzenie go „hurtowo” ma zapewnić jednej opcji politycznej długotrwałą kontrolę nad organem, który powinien pozostać niezależny.

– Oni chcą zabetonować Trybunał Konstytucyjny. Im później i hurtowo wybierze się sędziów w zakresie danej kadencji Sejmu, to oczywiste jest, że na 9 lat zyskują swój własny Trybunał swoją własną większością i kolejne większości parlamentarne nie mają szans powoływać swoich sędziów. Do tego to prowadzi. Wybranie hurtem na ostatnią chwilę po niewybieraniu sędziów przez dwa lata. Dwa lata ich nie wybierali, a nagle w ciągu 48 godzin wybrali aż sześciu. Zwracaliśmy uwagę w trakcie prac sejmowych, że to jest niedopuszczalne […]. Oni wybrali taką metodę, taki podstęp swoisty. Oczywiście to jest bezprawne, tak jak powiedziałem, w świetle regulaminu, Konstytucji i ustawy. A teraz chcą, żeby prezydent to ich bezprawie po prostu zalegalizował […]. No tak nie można – tłumaczy pos. Marcin Warchoł.

Warchoł stanowczo sprzeciwia się tezie, że zaprzysiężenie sędziów jest jedynie ceremonialne. Przypomina, że akt ślubowania ma konkretne skutki prawne i stanowi warunek objęcia urzędu.

Cała rozmowa z gościem „Aktualności dnia” dostępna jest [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj