fot. M. Borawski/Nasz Dziennik

Będzie nowela przepisów o komornikach sądowych i egzekucji

Ministerstwo Sprawiedliwości planuje nowelizację przepisów o komornikach sądowych i egzekucji. Na razie biuro prasowe resortu potwierdza, że zmieni się status komorników. O sprawie poinformowała „Gazeta Wyborcza”.

Komornik nie będzie już pracował na własny rachunek – to, co zarobi ma trafić do wspólnego budżetu. Jemu samemu pensję będzie wypłacał sąd, przy którym działa. Dziś pieniądze zostają w kancelarii komorniczej.

Podstawowa pensja komornika ma wynosić od 3,5 do 6 tys. zł brutto. Będzie on też miał prawo do premii za efektywność egzekucji. Resort sprawiedliwości wskazuje, że przy obecnych przepisach, kancelarie komornicze zarabiają średnio 46 tys. zł.

Mec. Piotr Andrzejewski, członek Trybunału Stanu, mówi, że nowelizacja może pomóc zwalczać liczne patologie, które dotyczą tego zawodu.

Dotychczas była to działalność funkcjonariusza, który wykonuje prawo, ale jednocześnie działa z chęci zysku. W związku z tym nie liczyła się kwestia interesu samej ściągalności, tylko interes tego, kto ściąga należność zasądzoną przez sąd i egzekwowaną w trybie prawa, które powinno służyć zarówno dłużnikowi jak i wierzycielowi. Tymczasem było ono głównie w interesie egzekutora. Komornicy uzyskali status, który ich uniezależnia od interesu, o którym mówimy, i nadaje im charakter osoby – przepraszam za to słowo – „żerującej” na nieszczęściu – zaznacza mecenas.

Wymiar sprawiedliwości i wojewodowie przejmą również obowiązek zapewnienia komornikom lokali oraz pracowników. Ministerstwo planuje też powrót do sytuacji, w której komornicy mają znów działać tylko w rewirze.

RIRM

 

drukuj