fot. PAP/EPA

Bangladesz: Partia Nacjonalistyczna ogłosiła zwycięstwo w wyborach do parlamentu

Nacjonalistyczna Partia Bangladeszu (BNP) ogłosiła zwycięstwo w pierwszych wyborach do parlamentu zorganizowanych od czasu wywołanego przez młode pokolenie powstania, które spowodowało upadek rządów Hasiny Wazed w 2024 roku.

„Obywatele Bangladeszu zaufali partii o orientacji narodowej, zdolnej do urzeczywistnienia marzeń wyrażanych przez naszą młodzież podczas zamieszek” – powiedział wyższy rangą przedstawiciel BNP, Salahuddin Ahmed, wypowiadając się dla agencji AFP.

Według wstępnych wyników podanych przez lokalną stację Jamuna TV blok BNP zdobył 211 z 300 mandatów w parlamencie.

Partia poinformowała, że nie będzie organizować wieców ani spotkań z okazji zwycięstwa, lecz ograniczy się do modlitw podczas regularnych piątkowych nabożeństw w meczetach w całym kraju.

Wybory były postrzegane jako test dla procesu demokratyzacji Bangladeszu po 15 latach rządów autorytarnych Wazed, zwanej Szejk Hasiną.

BNP przedstawia się jako ugrupowanie liberalno-demokratyczne i zapowiada narodowe pojednanie i reformy gospodarcze. W programie wyborczym obiecuje m.in. zasiłki dla bezrobotnych absolwentów oraz wsparcie finansowe dla około czterech milionów rodzin. Zapowiada też zdecydowaną walkę z korupcją.

Partia kierowana jest przez 60-letniego Tarique’a Rahmana, który po upadku Hasiny wrócił do Bangladeszu po 17 latach na emigracji. Wywodzi się on z politycznej dynastii – oboje jego rodzice byli premierami, jego matka, Khaleda Zia, była pierwszą kobietą na stanowisku szefowej rządu i polityczną rywalką obalonej Szejk Hasiny.

Największy konkurent BNP, blok Jamaat-e-Islami, zdobył według wstępnych wyników 70 mandatów i oświadczył, że nie jest usatysfakcjonowany procesem związanym z ogłaszaniem wyników wyborów. Konserwatywne ugrupowanie wezwało jednak swoich zwolenników do zachowania cierpliwości.

Nieeksponujący w kampanii haseł islamistycznych Jamaat, po latach prześladowań za rządów Hasiny, przeżywa polityczny powrót i cieszy się poparciem części młodych wyborców, jednak jego wynik okazał się słabszy od oczekiwań.

Gospodarka Bangladeszu znajduje się w trudnej sytuacji: tempo wzrostu PKB spadło z ok. 8 proc. przed pandemią do 4–5 proc., a bezrobocie wśród absolwentów przekracza 13 procent. W kraju o medianie wieku wynoszącej 26 lat przekłada się to bezpośrednio na nastroje społeczne.

W lipcu 2024 r. protesty studentów przeciwko systemowi kwot w administracji przerodziły się w ogólnokrajowe powstanie. Brutalna reakcja władz doprowadziła do śmierci co najmniej 1400 osób, a Szejk Hasina – pod presją armii i demonstrantów – uciekła do Indii. Główne przyczyny wybuchu, w tym brak perspektyw pracy dla młodych, pozostają aktualne.

PAP

drukuj