fot. twitter.com

Sejm: w Lubuskiem po czterech posłów PiS i PO, dwóch SLD i po jednym PSL i Konfederacji

Po cztery miejsca w Sejmie dla PiS i KO, dwa dla SLD i po jednym dla PSL i Konfederacji – tak wygląda podział mandatów w okręgu nr 8, obejmującym całe województwo lubuskie – wynika z protokołu wyniku wyborów do Sejmu opublikowanego przez OKW w Zielonej Górze.

Tym samym po mandaty sięgnęły wszystkie komitety, które wystawiły listy kandydatów w tym okręgu. W regionie do podziału było 12 mandatów poselskich.

W wyborach do Sejmu PiS zdobyło w regionie 34,30 proc., a KO – 31,27 proc. Trzeci wynik w głosowaniu jest udziałem SLD – 15,61 proc., przed PSL – 11,63 proc. i Konfederacją – 7,19 proc.

W Lubuskiem na KW Prawo i Sprawiedliwość wyborcy oddali 150 tys. 188 ważnych głosów, na KKW Koalicja Obywatelska PO .N IPL Zieloni – 136 tys. 955, na KW Sojusz Lewicy Demokratycznej – 68 tys. 341, na KW Polskie Stronnictwo Ludowe – 50 tys. 943 i na KW Konfederacja Wolność i Niepodległość – 31 tys. 490 głosów.

W całym okręgu nr 8 na wszystkie listy oddano łącznie 437 tys. 917 ważnych głosów.

Najlepszy wynik ze wszystkich kandydatów do Sejmu zanotował szef lubuskiego PiS i lider listy tego ugrupowania poseł Marek Ast – 36 tys. 73 głosów. Oprócz niego z listy PiS po mandat sięgnęli: drugi na liście wojewoda lubuski Władysław Dajczak – 27 tys. 393 głosy oraz dwaj inni obecni posłowie PiS – Jerzy Materna z wynikiem 22 tys. 729 głosów i Elżbieta Płonka – 10 tys. 918. Płonka została posłem pod koniec tej kadencji, zastępując w Sejmie Elżbietę Rafalską, która została posłem do PE.

Najwięcej głosów z lubuskiej listy KO uzyskał drugi na niej szef lubuskiej PO, dotychczasowy senator Waldemar Sługocki – 29 tys. 580. Z kolei lider tejże listy, Tomasz Aniśko z Partii Zieloni, otrzymał 23 tys. 870 głosów i też będzie w Sejmie. Oprócz nich mandat z wynikiem 16 tys. 89 głosów utrzymała Krystyna Sibińska i poseł Katarzyna Osos, na którą oddano 11 tys. 619 głosów.

Za dużą niespodziankę należy uznać znakomity wynik „jedynki” na liście KW SLD Anity Kucharskiej-Dziedzic. Liderka partii Wiosna Biedronia w woj. lubuskim otrzymała 30 tys. 581 głosów i była kołem zamachowym całej listy lewicy. Dla niej będzie to debiut w parlamencie. Natomiast dla drugiego na tej samej liście przewodniczącego lubuskiego SLD Bogusława Wontora jego wynik oznacza powrót po przerwie do Sejmu. Otrzymał on 18 tys. 950 głosów.

Najwięcej głosów dla PSL uzyskała pierwsza na liście tego komitetu prezes lubuskiego PSL Jolanta Fedak – 13 tys. 792. To jej pierwszy sukces w wyborach, a ma w swojej karierze udział w wielu kampaniach wyborczych różnego szczebla. Była minister rodziny i polityki społecznej w rządach PO-PSL tym razem zasiądzie w sejmowych ławach.

Ten zaszczyt przypadnie również Krystianowi Kamińskiemu z Konfederacji, który jako lider listy tego bloku zebrał w lubuskim okręgu 14 tys. 251 głosów. 36-letni Kamiński jest pełnomocnikiem Ruchu Narodowego w woj. lubuskim. Dla niego też będzie to debiutancka kadencja w polskim parlamencie.

W okręgu wyborczym nr 8 swoje listy kandydatów do Sejmu zarejestrowało pięć ogólnopolskich komitetów wyborczych. Frekwencja wyniosła 62,27 proc.

Przed czterema laty w okręgu lubuskim wybory do Sejmu przy frekwencji na poziomie 44,63 proc. wygrał komitet PiS (28,27 proc.), który o 201 głosów wyprzedził PO (28,21 proc.). Swoich posłów wprowadziły wówczas do Sejmu cztery komitety – po pięciu PiS i PO oraz po jednym Nowoczesna (9,99 proc.) i Kukiz’15 (8,75 proc.).

W 2015 r. w Lubuskiem trzeci wynik uzyskała Zjednoczona Lewica – 10,02 proc., ale nie przekroczyła progu w kraju i nie brała udziału w podziale mandatów. Również pozostałe komitety w tym okręgu nie miały mandantów, tj. PSL (5,12 proc.), KORWiN (4,99 proc.), Partia Razem (3,99 proc.) i KWW Zbigniewa Stonogi (0,35 proc.).

Porównując wynik obu wyborów można uznać, że układ sił między PiS a PO (KO) na lokalnej scenie politycznej nie zmienił się. Do gry po czteroletniej przerwie wróciła Lewica, mandat w regionie odzyskał PSL, a Konfederacja jest nową siłą polityczną.

PAP

drukuj