B. Kempa: Nie można zwalniać na ostatniej prostej kampanii
Mimo dobrych wyników sondaży nie wolno zwalniać na ostatniej prostej kampanii wyborczej, bo od mobilizacji elektoratu prawicy zależy, czy dobre efekty rządów PiS będą kontynuowane – powiedziała w Opolu europoseł PiS Beata Kempa.
W niedzielę Beata Kempa uczestniczyła w uroczystym otwarciu swojego biura w Opolu. Licznie przybyłym gościom z całego województwa podziękowała za udział w jej kampanii wyborczej i poprosiła ich o oddanie głosu na Janusza Kowalskiego, kandydującego z listy opolskiego PiS do Sejmu, którego europosłanka określiła jako następcę i kontynuatora działań pochodzącego z Opola Patryka Jakiego.
„Czeka nas jeszcze długa droga w realizacji zamierzeń, których celem jest naprawa Polski. To także czas, by do grona polityków dołączali przedstawiciele młodszego pokolenia z kompetencjami, jak Janusz Kowalski. Potrzebujemy takich ludzi: energicznych, zdeterminowanych, kompetentnych i posiadających kręgosłup moralny oparty na mocnych wartościach. Takich, którym nie trzeba wyjaśniać, co to jest obowiązek wobec ojczyzny, czym jest rodzina. Dlatego dzisiaj, podczas spotkań w Namysłowie i Brzegu będę namawiała tych, którzy oddali na mnie głos w wyborach do Parlamentu Europejskiego, by teraz zagłosowali na pana Kowalskiego, który będzie dobrym następcą Patryka Jakiego w Sejmie” – powiedziała Beata Kempa.
Polityk apelowała do zebranych, by zrobili wszystko w celu zachęcenia możliwie dużej liczby obywateli do udziału w wyborach. W jej ocenie wygrana opozycji oznacza odroczenie, a nawet odwrócenie pozytywnych zmian w Polsce, które dokonują się dzięki rządom Prawa i Sprawiedliwości.
„Jesteśmy na ostatniej prostej kampanii wyborczej. Wyniki sondaży są dobre, ale w tej chwili wyjątkowo istotna jest mobilizacja elektoratu. Do ostatniej chwili należy przekonywać wszystkich wyborców do udziału w głosowaniu. Jesteśmy świadkami wielu pozytywnych zmian, ale ich kontynuacja zależy przede wszystkim od poparcia ze strony obywateli” – powiedziała Beata Kempa.
Beata Kempa odniosła się do przesłuchania kandydata na komisarza KE ds. rolnictwa na Janusza Wojciechowskiego. W jej ocenie Wojciechowski nie wypadł gorzej od innych kandydatów i nadal ma szanse na objęcie tego stanowiska.
„Byłam obecna podczas przesłuchania pana Wojciechowskiego. W przeciwieństwie do nieprzychylnych mu komentatorów, nieobecnych na sali, czułam atmosferę sali. Nie wypadł z pewnością gorzej od innych kandydatów. To ewidentna nagonka na pana Wojciechowskiego, wywołana różnymi animozjami. Nie powinno tak być, bo wszyscy powinniśmy wspierać kandydata Polski na to stanowisko, niezależnie od tego, jakie mamy poglądy polityczne. Moim zdaniem jego kandydatura nadal jest w grze, bo to, że któryś z koordynatorów nie zagłosował, to nie znaczy, że taka będzie decyzja Parlamentu Europejskiego. Obecna histeria jest wywołana przez osoby, które nie znają mechanizmów działania instytucji unijnych” – powiedziała Kempa.
PAP



