B. Kempa: Do walki politycznej po raz kolejny zaprzęgnięta jest prokuratura. Nie ma na to naszej zgody
Działania Adama Bodnara pokazują, że do walki politycznej po raz kolejny zaciągnięto prokuraturę. To bardzo niepokojące – powiedziała doradca prezydenta, Beata Kempa.
Rzecznik Prokuratura Generalnego podała w poniedziałek, że Adam Bodnar odstąpi od przedstawienia stanowiska ws. ważności wyborów prezydenta, jeśli uchwałę w tej sprawie będzie podejmować Izba Kontroli Nadzwyczajnej, a nie Izba Pracy Sądu Najwyższego.
Prok. Anna Adamiak poinformowała też o powołaniu w Prokuraturze Krajowej zespołu, który ma koordynować postępowania prokuratur dotyczące nieprawidłowości wyborczych.
Wcześniej Sąd Najwyższy podał, że dwóch prokuratorów zażądało w poniedziałek wstępu do sekretariatu Izby Kontroli Nadzwyczajnej i wydania im akt spraw z protestów wyborczych.
Beata Kempa, pytana o tę sprawę na antenie Radia Maryja, powiedziała, że rządzący, którzy nie mogą się pogodzić z wynikiem wyborów, kolejny raz sięgają po prokuraturę i wszelkimi sposobami próbują ingerować w wybory prezydenckie. To bardzo niepokojące – dodała.
– Do walki politycznej po raz kolejny zaprzęgnięta jest prokuratura. Nie ma na to naszej zgody, dlatego że nawet jeżeli jakieś nieprawidłowości były, wiemy, że one się zdarzają, ale jeżeli patrzymy na statystykę, nie odbiega to od jakiejś normy, która z wybory na wybory się zdarzała i skoro kolejne rozprawy, które Sąd Najwyższy właściwie na oczach całej opinii publicznej przeprowadzał, pokazały, że te nieprawidłowości nie miały żadnego wpływu na wynik wyborów i skoro – jeszcze raz powtarzam – SN te sprawy rozpatruje na posiedzeniu jawnym na skutek protestów, to moje pytanie brzmi: na jakiej podstawie prokuratura w tym momencie dokonuje takich działań? – pytała Beata Kempa.
Zgodnie z przepisami o ważności wyboru prezydenta rozstrzyga Izba Kontroli Nadzwyczajnej SN. Posiedzenie w tej sprawie jest wyznaczone na wtorek na godz. 13.00.
RIRM




