fot. PAP/Marcin Obara

Pos. M. Morawiecki: Jeśli PiS wróci do władzy, powołany zostanie resort ds. nielegalnej imigracji

 Wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości, Mateusz Morawiecki, zapowiedział, że jeśli jego partia wróci do władzy, powołany będzie resort ds. nielegalnej imigracji. Były premier podkreślił, że Polska nie będzie płacić ceny za głupotę unijnych biurokratów.

O powyborczych planach dot. powołania resortu ds. nielegalnej imigracji wiceprezes PIS-u, Mateusz Morawiecki, napisał na portu X. Wszystkich „inżynierów” odeślemy w ciągu 72 godzin, najpóźniej w ciągu tygodnia-dwóch, nie damy się tak traktować przez Niemcy, jak dotychczas – zapewnił były premier. Dodał, że ten resort będzie miał specjalne uprawnienia i Polska nie będzie płacić ceny za głupotę unijnych biurokratów.

Były szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej, poseł PiS, Marcin Przydacz zaznaczył, że to, co dzieje się w ostatnich miesiącach na granicy polsko-niemieckiej zagraża bezpieczeństwu naszego państwa. Stąd – jak wskazał – konieczne są działania rządu, w tym przywrócenie kontroli na granicy.

Ten rząd tego zrobić nie chce, w związku z tym wzywaliśmy także i do powołania rządu technicznego między innymi po to, aby zabezpieczyć tę granicę, ale w sytuacji, w której w przyszłości, mam nadzieję, wygramy wybory jako Prawo i Sprawiedliwość, zajmiemy się tym problemem w sposób bardzo pilny poprzez powołanie odrębnych odpowiednich instytucji, poprzez zaangażowanie Straży Granicznej, Policji, być może także innych służb, tak jak to zrobiliśmy na granicy polsko-białoruskiej. Wówczas hybrydowy atak Łukaszenki i Putina został odparty naszym działaniem. Na zachodniej granicy metody są inne, ale cel jest bardzo podobny – wypchnięcie do Polski jak największej liczby nielegalnych migrantów – podkreślił Marcin Przydacz.

Obawy o bezpieczeństwo Polaków są uzasadnione tym bardziej po śmierci 24-letniej kobiety, która została brutalnie zaatakowana w Toruniu przez migranta z Wenezueli. Kobieta zmarła w ubiegły piątek po kilkunastu dniach walki o życie w szpitalu. 19-letni napastnik usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa i przebywa w areszcie.

RIRM

drukuj