fot. PAP/EPA

Atak Rosji na Ukrainę przekłada się na kryzys gospodarczy

Ukraińskie siły zbrojne kolejną dobę odpierały rosyjskie ataki. Wojska Federacji Rosyjskiej w swoich działaniach skupiają się przede wszystkim na wschodzie Ukrainy.

W poniedziałek do bombardowanej Odessy przyjechał przewodniczący Rady Europejskiej, Charles Michel.

– Na własne oczy zobaczył, co oznacza zablokowane morze. Po raz pierwszy od dziesięcioleci w Odessie nie ma zwykłego ruchu floty handlowej, nie ma zwykłej pracy w portach. W Odessie nie zdarzyło się to od II wojny światowej – powiedział Wołodymyr Zełenski, prezydent Ukrainy.

Jak podkreślił w swoim nagraniu prezydent Ukrainy – zwykłe życie związane z morzem blokuje Rosja, a to – jak zaznaczył –  cios nie tylko dla Ukrainy.

– Bez naszego eksportu rolnego już dziesiątki krajów w różnych częściach świata jest na skraju niedoborów żywności. Z czasem sytuacja może stać się, szczerze mówiąc, okropna. Politycy już dyskutują o możliwych konsekwencjach kryzysu cenowego i głodu w krajach afrykańskich oraz azjatyckich. To bezpośrednia konsekwencja rosyjskiej agresji – mówił prezydent Ukrainy.

Tymczasem Rosja wystrzeliła w kierunku Odessy kolejne rakiety.

– Raszyści znów zaatakowali Odessę z użyciem lotnictwa. W kierunku miasta wystrzelono siedem rakiet – wskazało Ukraińskie Dowództwo Operacyjne „Południe”.

Rakiety miały trafić w centrum handlowe i magazyn na terenie miasta.  Oba obiekty stanęły w płomieniach. Jak poinformował sztab generalny Ukrainy, w ciągu ostatniej doby w obwodzie donieckim i ługańskim wojska ukraińskie odparły 15 ataków Rosjan. Zniszczyły przy tym jeden system rakiet przeciwlotniczych, dziewięć czołgów, trzy systemy artyleryjskie, 25 bojowych wozów opancerzonych i trzy pojazdy kołowe. Ukraina spodziewa się, że Rosja w  najbliższym czasie przeprowadzi akcje sabotażowe.

– Nie można wykluczyć sabotażu w zakładach chemicznych na Ukrainie i późniejszego oskarżenia o to Sił Zbrojnych Ukrainy – oznajmił Pavlo Kovalchuk ze Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Ukrainy.

Główne wysiłki rosyjskiego lotnictwa skupiają się na wspieraniu działań we wschodniej strefie operacyjnej: na kierunkach charkowskim, donieckim oraz w rejonie kombinatu metalurgicznego Azowstal, gdzie wciąż ukrywa się ponad 100 cywilów.

TV Trwam News

drukuj