fot. PAP/Piotr Nowak

Antyamerykańska retoryka koalicji rządzącej

Szef MSZ, Radosław Sikorski, zapowiedział spotkanie z ambasadorem USA w Polsce. Minister chce wiedzieć, czy wstrzymanie kontaktów z Marszałkiem Sejmu to decyzja Waszyngtonu czy też osobista decyzja Toma Rose’a. Antyamerykańska retoryka Włodzimierza Czarzastego wpisuje się w strategię Unii Europejskiej, która dąży do autonomii wobec Waszyngtonu.

Po tym, jak Włodzimierz Czarzasty odmówił poparcia kandydatury Donalda Trumpa do Pokojowej Nagrody Nobla, argumentując, że ten na nią nie zasługuje, ambasador USA, Tom Rose, oświadczył, że Waszyngton zrywa kontakty z marszałkiem Sejmu. Włodzimierz Czarzasty miał obrazić Donalda Trumpa m.in. zarzutami o łamanie prawa międzynarodowego.

– Przy użyciu siły prowadzi politykę transakcyjną – stwierdził marszałek Sejmu.

Jak donoszą media, wypowiedź polityka miała być konsultowana z Ministerstwem Spraw Zagranicznych.

– Jeżeli prawdą by było, że było to po konsultacjach, a być może za podpuszczeniem Ministerstwa Spraw Zagranicznych, to możliwości są dwie. Albo polski rząd postanowił za pomocą marszałka Sejmu storpedować relacje polsko-amerykańskie, albo być może ktoś wpuścił pana marszałka, mówiąc kolokwialnie, na minę – powiedział w „Polskim punkcie widzenia” na antenie TV Trwam wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych, Radosław Fogiel.

Pierwszy scenariusz jest o tyle prawdopodobny, że wpisuje się w politykę rządu. Premier Donald Tusk wielokrotnie upominał i krytykował publicznie prezydenta Donalda Trumpa.

– Państwo znacie mój krytyczny stosunek do wielu decyzji, do wielu zdarzeń, jakie mają miejsce po drugiej stronie Atlantyku. Nigdy tego nie ukrywałem – mówił szef rządu.

Oświadczenie marszałka Sejmu nie było swobodną wypowiedzią. Włodzimierz Czarzasty czytał z kartki, więc było ono przygotowane. Stwierdził on m.in., że amerykańskie gwarancje bezpieczeństwa są ułudne, a wzmacniać należy Unię Europejską.

– Silna Unia Europejska i mówiąca jednym głosem, a nie podzielona na państwa, które zabiegają oddzielnie o względy pana – bogatego prezydenta Stanów Zjednoczonych – zaznaczył marszałek Sejmu.

Minister spraw zagranicznych, Radosław Sikorski, poinformował, że zamierza spotkać się z ambasadorem USA. Chce wiedzieć, czy decyzja o zawieszeniu kontaktów z marszałkiem Sejmu to decyzja Waszyngtonu, czy jego osobista.

– Trzeba naprostować te relacje, bo ambasador Rose albo jest niezorientowany w tym, co się dzieje, albo działa bardzo emocjonalnie i bardzo pochopnie – uważa poseł Tomasz Trela z Lewicy.

Dr Tomasz Lisowski, politolog, wskazał, że postawa koalicji rządowej wobec Donalda Trumpa wpisuje się w narrację Unii Europejskiej, która dąży do autonomii wobec USA.

– Dlatego tak ważne są dobre relacje ze Stanami Zjednoczonymi, które zapewniają stabilność całego regionu, nie tylko Polski, ale wszystkich krajów Europy Środkowo-Wschodniej – ocenił ekspert.

Stany Zjednoczone są jedyną przeciwwagą dla potencjalnego agresora ze Wschodu.

– Bez Stanów Zjednoczonych Unia Europejska nie dałaby sobie rady – stwierdził ekspert ds. bezpieczeństwa, dr Adam Krampichowski.

Według sondażu przeprowadzonego przez Opinię24, w razie kryzysu 27 proc. Polaków liczy na wsparcie ze strony Unii Europejskiej, a 15 proc. respondentów na pomoc USA.

TV Trwam News

drukuj