fot. PAP/EPA

Amerykanie wycofują się z ataku na Iran?

Wszystko wskazuje na to, że Amerykanie wycofują się na razie z ataku na Iran.

Agencja Reutera alarmowała o możliwym ataku Stanów Zjednoczonych na Iran w ciągu 24 godzin. Powoływała się na zachodnich urzędników, przekonywała, że decyzja już zapadła. Kolejne kraje, w tym Polska, ostrzegły swoich obywateli.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych apeluje o natychmiastowe opuszczenie Iranu oraz odradza wszelkie podróże do tego państwa. Sytuacja wewnętrzna w Iranie jest niestabilna – czytamy w komunikacie opublikowanym na portalu X przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

Wśród państw, które wezwały swoich obywateli do opuszczenia Iranu znalazły się Włochy i Hiszpania. Według agencji Reutersa, swoją ambasadę w Teheranie tymczasowo zamknęła Wielka Brytania. Po doniesieniach o możliwym ataku Iran zamknął tymczasowo swoją przestrzeń powietrzną. Amerykańska reakcja miała być odpowiedzią na brutalnie dławione, antyrządowe protesty i możliwe egzekucje demonstrujących. Teheran odrzucał te zarzuty i uznał je za prowokację ze strony Izraela.

Prezydent Trump powiedział, że jeśli dojdzie do zabójstw, on interweniuje, a oni chcieli go wciągnąć w ten konflikt i to był dokładnie izraelski spisek – mówi minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Aragczi.

Amerykański prezydent nie unikał tematu Iranu w rozmowie z mediami. Powiedział, że otrzymał informację o rezygnacji z egzekucji i zakończeniu zabijania. W amerykańskiej prasie uznano te słowa za krok w tył.

Zostaliśmy powiadomieni i to dość stanowczo – dowiemy się, co to wszystko oznacza – ale powiedziano nam, że w Iranie kończy się zabijanie. Przestali – powiedział Donald Trump.

Według NBC News, Donald Trump miał wycofać się z ataku na Iran, bo nie otrzymał od swoich doradców gwarancji upadku reżimu.

 TV Trwam News

drukuj