fot. PAP/Grzegorz Momot

Alarm ministra zdrowia

Adam Niedzielski, minister zdrowia, informuje o rosnącej liczbie zakażeń w porównaniu z danymi z poprzedniego tygodnia. Obecna decyzja o poluzowaniu obostrzeń ma charakter warunkowy. Rosnąca liczba chorych może oznaczać ponowne zamknięcie części biznesów.

Śnieg, otwarte stoki i hotele oraz weekend z Pucharem Świata w skokach narciarskich – to wszystko przyciągnęło do Zakopanego tłumy.

Reagowała policja. W regionie odnotowano ponad 300 interwencji. Obrazki z Krupówek są szeroko komentowane, także przez polityków. [czytaj więcej] Rozluźnienie obostrzeń i otwarcie kolejnych biznesów ma charakter warunkowy – przypomniał premier.

– Jeżeli rzeczywiście dojdzie do wzrostu zakażeń, będziemy musieli za 10 dni, zamiast dokonywać kolejnego luzowania, wprowadzić nowe obostrzenia – powiedział Mateusz Morawiecki, premier RP.

Stoki, baseny i hotele będą na pewno otwarte do końca lutego. Rząd nie planuje skracać tego okresu. Wpływ na to, co dalej, będą miały dane spływające do resortu zdrowia. A te, o czym dziś powiedział minister Adam Niedzielski, nie są optymistyczne.

„Odwrócenie tendencji staje się faktem. Dzisiejszy wynik to 5178 nowych zakażeń. Jest on o ponad 1 tys. większy niż tydzień temu. Trend dla tygodniowej stopy wzrostu (średnia ruchoma 7-dniowa) po raz pierwszy od połowy listopada (pomijając anomalie poświąteczną) jest dodatni” – napisał minister zdrowia.

O rosnącej liczbie zakażeń w porównaniu z danymi z poprzedniego tygodnia Adam Niedzielski alarmował już w poniedziałek.

TV Trwam News

drukuj