(fot.PAP)

Alarm bombowy na Jasnej Górze!

Alarm o podłożeniu bomby na Jasnej Górze zmusił przełożonych klasztoru do przerwania popołudniowych nabożeństw. Po telefonie z tą informacją dla bezpieczeństwa osób przebywających na terenie klasztoru zarządzono ewakuację. Alarm okazał się fałszywy.

Między godz. 17.45 a 18.30 przerwano niedzielną adorację dla wiernych w bazylice jasnogórskiej.

Jeden z portali internetowych podaje, iż ok. godz. 17.00 anonimowy mężczyzna zadzwonił do Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Częstochowie z informacją o podłożonej bombie na Jasnej Górze.

Jak poinformowała podinsp. Joanna Lazar z częstochowskiej policji – dla bezpieczeństwa osób przebywających na terenie klasztoru zarządzono ewakuację. Na miejscu pojawiła się policja, pirotechnicy i pies tropiący, którzy przybyli w celu poszukiwania domniemanego ładunku.

– Około godz. 17.00 do Centrum Powiadomienia Ratunkowego zadzwonił telefon z anonimową informacją, o tym, iż na terenie klasztoru jest podłożona bomba. Zawsze w takich sytuacjach policjanci sprawdzają tę informację. Stąd prowadzone nasze czynności z udziałem pirotechników, które zmierzają do tego, aby sprawdzić czy osoby znajdujące się na terenie klasztoru są bezpieczne. Prowadząc czynności oczywiście sprawdzaliśmy każde pomieszczenie, stąd ewakuowano poszczególne pomieszczenia dla bezpieczeństwa wszystkich osób, które przebywały na terenie klasztoru jasnogórskiego – powiedziała podinspektor.  

Osoba, która podała informację o podłożonej bombie na Jasnej Górze jest poszukiwana. Na razie wiadomo, iż połączenie do Centrum Powiadamiania Ratunkowego wykonano z budki telefonicznej.

Alarm okazał się fałszywy. Od godz. 18.30 nabożeństwa i wszystkie inne liturgie zostały znów podjęte.

RIRM

drukuj