(fot.PAP)

Akt oskarżenia ws. Amber Gold najpóźniej wiosną

Akt oskarżenia ws. Amber Gold powinien trafić do gdańskiego sądu najpóźniej wiosną 2015 r. – poinformowała łódzka prokuratura okręgowa.

Według śledczych – Amber Gold od początku była piramidą finansową stworzona, by wyłudzać od klientów pieniądze. Prokuratura czeka na pomoc prawną z kilku krajów, a także przesłuchuje ostatnich świadków.

Prokuratura właścicielom Marcinowi P. i jego żonie zarzuca m.in. że w ramach piramidy finansowej doprowadzili ok. 18 tys. osób do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości blisko 851 mln zł. Ostatecznie zainwestowane pieniądze odzyskało zaledwie ok. 3 tys. klientów.

Europoseł Andrzej Duda, podkreśla, że sprawa Amber Gold ma dno polityczne powiązane z PO; jest bulwersująca i skandaliczna.

– Afera Amber Gold z jednej strony była – z całą pewnością – aferą oszukańczej firmy, ale z drugiej strony była aferą związaną z rządzącą ekipą, z Platformą Obywatelską. Na skutek, trudno powiedzieć czego, czy tylko niedopilnowania, czy przeoczenia, czy też jakichś innych powiązań – trzeba by to wyjaśnić. Niestety, pod względem politycznym, wszystkie afery od lat próbuje się zamieść pod dywan i udawać, że ich nie ma – tak robi rządząca ekipa. Natomiast cały czas istnieje szereg pytań, na które nigdy nie usłyszeliśmy odpowiedzi. Przede wszystkim odpowiedzi nigdy nie usłyszało polskie społeczeństwo i ci, którzy stracili pieniądze. Wszystko wskazuje na to, że niestety tych pieniędzy nie odzyskają – zaznacza europoseł Andrzej Duda.

Śledztwo ws. Amber Gold jest przedłużone do 30 kwietnia 2015 r. Według śledczych nie ma dowodów, że spółka była finansowa z nielegalnych źródeł np. przez grupy przestępcze czy źródła z zagranicy.

Amber Gold to firma, która miała inwestować w złoto i inne kruszce. Kusiła wysokim oprocentowaniem. W sierpniu 2012 r. ogłosiła upadłość. Tysiącom swoich klientów nie wypłaciła powierzonych jej pieniędzy i odsetek.

RIRM

 

drukuj