Absurdalne zarzuty strony rosyjskiej ws. polskiej ustawy o zakazie propagowania komunizmu

Strona rosyjska celowo myli szacunek dla zmarłych i kwestie pomników – mówi redakcji informacyjnej Radia Maryja wiceminister spraw zagranicznych Jan Dziedziczak. Odniósł się on w ten sposób do oświadczenia rosyjskiego MSZ, które zarzuciło władzom Polski „oburzającą prowokację” w związku z nowelą ustawy o zakazie propagowania komunizmu.

Rosyjski MSZ wskazało, że pomniki wdzięczności Armii Czerwonej i radzieckim żołnierzom wyzwolicielom przypominają o tym, że Polska ocalała jako państwo, a naród polski nie został unicestwiony lub wygnany.

– Strona rosyjska celowo myli upamiętnianie ofiar, jakimi są cmentarze, a kwestie pomników. Strona polska szanuje cmentarze; uważa, że każdemu zmarłemu należy się szacunek. Zgodnie z polskim prawem, nie propagujemy ustrojów totalitarnych, zarówno nazistowskiego niemieckiego, jak i sowieckiego. To ustroje, które powodowały śmierć dziesiątków milionów ludzi. To ustroje, które walczyły z wolną Polską i zniewalały Polaków, nie powinny być one gloryfikowane w formie pomników – podkreśla wiceszef MSZ Jan Dziedziczak.

W poniedziałek prezydent Andrzej Duda podpisał nowelę ustawy o zakazie propagowania komunizmu. Reguluje ona kwestie usunięcia obiektów budowlanych o charakterze nieużytkowym, np. pomników gloryfikujących ustrój totalitarny. Zakazuje nadawanie nazw propagujących totalitaryzm np. szkołom.

RIRM

drukuj