fot. flickr.com

A. Soboń: nasi poprzednicy chcieli sprzedać polskie interesy za korzyści polityczne

„Obawiam się, że nasi poprzednicy chcieli sprzedać polskie interesy gospodarcze w zamian za swoje korzyści polityczne i geopolityczne” – powiedział w „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja Artur Soboń, poseł PiS, członek sejmowej Komisji Obrony Narodowej o negocjacjach rządu w sprawie zakupu Caracali.

Artur Soboń zaznaczył, że decyzja o zerwaniu negocjacji ws. Caracali pokazała, że wicepremier Mateusz Morawiecki potrafi walczyć o dobro interesów kraju.

– Wicepremier Mateusz Morawiecki pokazał nam, że Polska jest w stanie dbać o swoje interesy i negocjować w sposób twardy. Negocjacje pokazały, że te inwestycje, które mieliśmy otrzymać za gigantyczny kontrakt, który całkowicie wywróciłby sytuację przemysłu obronnego w obszarze produkcji śmigłowców, bo w przeciągu kilku lat nie byłoby ani fabryki w Świdniku, ani fabryki w Mielcu – tak gigantyczne wsparcie otrzymałby Airbus – podkreślił poseł PiS.

Członek sejmowej Komisji Obrony Narodowej stwierdził, że twarde negocjacje sprawią, że firmy zajmujące się przemysłem zaczną traktować Polskę poważnie. Jednocześnie, wiedząc, że Polska chce zainwestować w zbrojenia, dalej będą chciały negocjować możliwość modernizowania polskiej armii.

– Trzeba podkreślić, że te negocjacje prowadzone były z dobrą wolą – były czterokrotnie wydłużane po to, aby dać możliwość zrealizowania tego pakietu, o którym jeszcze przed wyborami byliśmy zapewniani. Moim zdaniem to sygnał dla wszystkich poważnych graczy, że nie będzie żadnej taryfy ulgowej i przedkładania naszych interesów ponad jakieś mrzonki geopolityczne. W najbliższych latach chcemy zainwestować aż 130 mld zł w modernizację armii, a więc te wielkie firmy powinny być zainteresowane kontraktami z Polską – wyjaśnił Artur Soboń.

Poseł PiS zaznaczył, dlaczego rząd zrezygnował z oferty i wskazał na błędy poprzedniej koalicji oraz na kuriozalną sytuację, do której doszło w wyniku negocjacji.

– Trzeba wszystkim wyjaśnić, że to nie jest przetarg w oparciu o prawo zamówień publicznych, bo gdyby tak było, to on byłby już kilkakrotnie unieważniony. Na początku mówiło się, że kupimy dwadzieścia śmigłowców, następnie siedemdziesiąt, a w dniu wyboru oferty ogłoszono, że za cenę siedemdziesięciu śmigłowców kupimy ich pięćdziesiąt. Widzimy więc, jak poprzedni rząd w tym postępowaniu przetargowym kręcił, zmieniał swoje oczekiwania i warunki dla uczestników tego przetargu. Wszyscy, którzy bronią tej decyzji, mówią, że kosztowało to tak dużo, ponieważ były to wersje specjalistyczne tych śmigłowców. Jednak to, jak będą wyglądać i w co będą uzbrojone, wiadomo było już na etapie projektowania tego zamówienia. Siedemdziesiąt śmigłowców miało nas kosztować 11 mld zł. Następnie okazało się, że pieniędzy nie starczy, bo Francuzi zażądali 13,3 mld zł. W wyniku tych negocjacji cena śmigłowców rosła. Jeszcze nikt na świecie nie zapłacił tyle za te śmigłowce – powiedział.

Członek sejmowej Komisji Obrony Narodowej zwrócił uwagę, że poprzedni rząd nie kierował się dobrem państwa i narodu, ale własnymi korzyściami.

– Obawiam się, że nasi poprzednicy chcieli sprzedać polskie interesy gospodarcze w zamian za swoje korzyści polityczne i geopolityczne. Dużo mówiło się o awansie Donalda Tuska w kontekście także tego kontraktu. Nie wiemy tego na pewno, natomiast nasi poprzednicy z pewnością nie mieli intencji ochrony naszych interesów – wskazał Artur Soboń.

Poseł zaznaczył także, że nie chce, żeby Polska uzależniła się w kwestii obronności od zagranicy, ponieważ nie będzie wtedy w stanie sama obronić się w czasie zagrożenia. Ponadto zamówienia uzbrojenia w polskich fabrykach dają możliwość podjęcia pracy Polakom i rozwoju naszej gospodarki.

– To są miejsca pracy dla Polaków, ale chodzi także o bezpieczeństwo. Jeśli nie zagwarantujemy sobie dostaw amunicji z własnego państwa, to nie mamy żadnych gwarancji, że ten sprzęt wojskowy, który kupimy za gigantyczne pieniądze, będziemy mogli użyć – podkreślił.

Całą wypowiedz z „Aktualności dnia” można odsłuchać [tutaj].

RIRM

drukuj