fot. fb/Andrzej Maciejewski

A. Maciejewski: Wobec politycznych przeciwników cała klasa rządząca z lekkością już wydała wyroki, tymczasem wobec osoby pana Dawida K. pan minister Żurek robił wykłady o domniemaniu niewinności

Żadna osoba przed skazaniem prawomocnego wyroku, a więc po drugiej instancji, nie można o niej mówić, że jest osobą winną, jest przestępcą. Nie można sterować ich wyrokiem. Tymczasem wobec politycznych przeciwników pan premier, pan minister Żurek, zresztą cała klasa dzisiaj rządząca, z lekkością już wydała wyroki wobec wielu osób. Patrz, pan minister Ziobro, on już jest dla nich skazany, on już jest dla nich przestępcą, jest szefem grupy zorganizowanej. To jest nic innego jak pomówienie, bo z punktu prawa przykładowo pan minister Ziobro jest osobą niewinną. Tymczasem wobec osoby pana Dawida K., przez te 112 dni, pan minister Żurek robił wykłady o niewinności, o domniemaniu niewinności, o tym, że pan Dawid K. jest tutaj tylko osobą, wobec której tak naprawdę dopiero niezawisły sąd podejmie decyzję – mówił Andrzej Maciejewski, politolog, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Sprawa nieprawidłowości w Szpitalu Południowym w Warszawie wchodzi w nową fazę. Lekarz i były radny Koalicji Obywatelskiej, Dawid K., usłyszał zarzuty po wielogodzinnym przesłuchaniu w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie. Śledczy prowadzą dwa postępowania. Jedno dotyczy oszustwa na kwotę ponad pół miliona złotych. Drugie dotyczące nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego.

– Tutaj mamy sytuację zadziwiającą. Pierwszy raz, przynajmniej z mojej perspektywy i mojego doświadczenia jako politologa i byłego posła, mamy sytuację, że 112 dni osoba podejrzana czeka na spotkanie z prokuratorem, a mówiąc inaczej, pan prokurator nie widział tej osoby przez 112 dni. Oczywiście widział sygnalistę. Konsekwencje polityczne poniosła pani wiceprezydent, członkowie rady nadzorczej, zarządu. Wszyscy wokół ponieśli konsekwencje na podstawie tylko pewnych doniesień, a tymczasem pan Dawid K. miał 112 dni świętego spokoju – wskazał Andrzej Maciejewski.

Dodał, że niepokojące jest również czas, który otrzymał podejrzany na „porządkowanie”.

– Pan Dawid K. był w tamtym czasie nie tylko lekarzem, ale był radnym z ramienia Platformy i był też osobą, która rządziła ówczesną młodzieżówką. Zatem pan Dawid był osobą publiczną. Był osobą, która mogła działać – wskazał.

Politolog zwrócił uwagę na paradoks związany ferowaniem wyroków przez obecny rząd.

– Dzisiejsi rządzący – pan premier, pan minister Żurek – mają wielką lekkość do sterowania wyroków. Żadna osoba przed skazaniem prawomocnego wyroku, a więc po drugiej instancji, nie można o niej mówić, że jest osobą winną, jest przestępcą. Nie można sterować ich wyrokiem. Tymczasem wobec politycznych przeciwników pan premier, pan minister Żurek, zresztą cała klasa dzisiaj rządząca, z lekkością już wydała wyroki wobec wielu osób. Patrz, pan minister Ziobro, on już jest dla nich skazany, on już jest dla nich przestępcą, jest szefem grupy zorganizowanej. To jest nic innego jak pomówienie, bo z punktu prawa przykładowo pan minister Ziobro jest osobą niewinną. Tymczasem wobec osoby pana Dawida K., przez te 112 dni, pan minister Żurek robił wykłady o niewinności, o domniemaniu niewinności, o tym, że pan Dawid K. jest tutaj tylko osobą, wobec której tak naprawdę dopiero niezawisły sąd podejmie decyzję – podkreślił.

Ekspert zauważył, że gdyby nie media afera mogłaby nigdy nie ujrzeć światła dziennego. Tak się wydarzyło w sprawie tzw. saloniku VIP.

– To było doniesienia medialne, to były materiały dziennikarskie. Zwróćmy uwagę, że to nie prokurator się tym tematem zajął, tylko media – zaznaczył.

Afera w Szpitalu Południowym pokazała też szerszy problem w całym kraju.

– Są już dzisiaj udokumentowane przypadki właśnie tego polityczno-partyjnego wykorzystania sobie szpitala i służby zdrowia, przypadek z Żywca, przypadki, które się tam działy w skali kraju w innych miejscowościach. To dziennikarze, niezależni dziennikarze od władzy potrafili udokumentować i to jest pokazywane. Także sądzę, że na dzisiaj mówimy o czubku gór lodowej. Mówimy o czymś, co jest poważnym problemem polskiej służby zdrowia. Polska służba zdrowia jest takim Titaniciem, który niestety idzie na tę górę lodową, a problemy są tam znacznie większe i liczniejsze, a tu mówimy tylko o jednym z takich problemów, który da się dzisiaj pokazać i udało się pokazać – wskazał gość Radia Maryja.

Całą rozmowę z Andrzejem Maciejewskim można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj