A. Grudzińska o rządowych planach wygaszenia bloków węglowych w elektrowni Dolna Odra w Gryfinie: Ze względu na miejsca pracy jest to sytuacja krytyczna, ale jednocześnie bardzo wątpliwa

Wstępne decyzje w tej sprawie, właściwie rekomendacje, zapadły na szczeblu grupy w dniu 3 i 4 września, potwierdzone rekomendacjami i uchwałą Rady Nadzorczej z 12 września bieżącego roku w sprawie wyłączenia dwóch jednostek wytwórczych z końcem bieżącego roku, czyli do 31 grudnia 2025, co powoduje, że ze stanu zatrudnienia blisko 750 osób w samej elektrowni zakładane jest, że pozostanie zaledwie 395 i od stycznia do sierpnia – na kiedy planowane jest wyłączenie ostatnich dwóch bloków – poziom zatrudnienia ma spaść do 124 osób (…). Jest to sytuacja krytyczna, ale jednocześnie bardzo wątpliwa co do zachowania polskiej racji stanu na Pomorzu Zachodnim i w północnej części Polski – mówiła w „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja Anna Grudzińska, przewodnicząca Międzyzakładowej Organizacji Związkowej NSZZ „Solidarność” Elektrownia Dolna Odra.

Parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości podczas konferencji prasowej w Gryfinie (woj. zachodniopomorskie) wyrazili sprzeciw wobec planowanej przez rząd likwidacji bloków węglowych Elektrowni Dolna Odra, co spowoduje utratę miejsc pracy przez kilkaset osób.

Widać, że rząd dąży do zamknięcia tej elektrowni – zaznaczyła Anna Grudzińska.

– Wstępne decyzje w tej sprawie, właściwie rekomendacje, zapadły na szczeblu grupy w dniu 3 i 4 września, potwierdzone rekomendacjami i uchwałą Rady Nadzorczej z 12 września bieżącego roku w sprawie wyłączenia dwóch jednostek wytwórczych z końcem bieżącego roku, czyli do 31 grudnia 2025. To powoduje, że ze stanu zatrudnienia blisko 750 osób w samej elektrowni zakładane jest, że pozostanie zaledwie 395. A od stycznia do sierpnia, na kiedy planowane jest wyłączenie ostatnich dwóch bloków, poziom zatrudnienia ma spaść do 124 osób. To oznacza, że blisko 600 osób plus spółki, plus firmy towarzyszące wykonujące zlecenia, pracujące na rzecz elektrowni, stracą źródło zarobkowania, źródło pracy dla swoich pracowników. Ze względu na miejsca pracy jest to sytuacja krytyczna, ale jednocześnie bardzo wątpliwa, co do zachowania polskiej racji stanu na Pomorzu Zachodnim i w północnej części Polski – podkreśliła gość „Aktualności dnia”.

Elektrownia Dolna Odra jest elektrownią zawodową, pracującą dla stabilizacji systemu, polskiego systemu elektroenergetycznego – zwróciła uwagę przewodnicząca Międzyzakładowej Organizacji Związkowej NSZZ „Solidarność” Elektrownia Dolna Odra.

– Jeżeli chodzi o elektrownię Dolna Odra, węgiel zgromadzony na placu gwarantuje nam możliwość nieprzerwanej produkcji od miesiąca do dwóch w zależności od potrzeb obciążeniowych, co powoduje, że w sytuacji jakiegoś konfliktu, zagrożenia militarnego, innych działań mamy podmiot, który w sposób stały i bezpieczny może tę energię produkować dla potrzeb systemu. Tego podmiot zbudowany w naszym sąsiedztwie nie posiada. Dodatkowo jesteśmy obiektem wpisanym na listę podmiotów infrastruktury krytycznej. Posiadamy schron, miejsca schronienia, łączność, pełne zabezpieczenie i jesteśmy wpisani na listę takich obiektów w zakresie Ministerstwa Obrony Narodowej – wskazała.

PGE od kilku miesięcy unika dialogu ze stroną społeczną w kwestii dalszych losów elektrowni w Gryfinie.

– Polska Grupa Energetyczna zaprzestała rzeczywistego dialogu ze stroną społeczną po intensywności zadawania pytań w sprawie podstaw, założeń, dalszych decyzji kierunkowych, wykorzystania możliwości. Od kwietnia do dziś nie zorganizowano żadnego spotkania z nami. Wręcz przeciwnie, ukrywano dane, w oparciu o które te decyzje na szczeblu zarządu i Rady Nadzorczej są podejmowane. (…) Zostały zgłoszone wątpliwości i zastrzeżenia do jakości prowadzonego dialogu w PGE i postępowania prezesa zarządu w tej sprawie, który z żadnymi związkami zawodowymi nie spotyka się od czasu, kiedy objął tę funkcję. Takie zgłoszenie poszło do Rady Dialogu Społecznego, do ministra aktywów państwowych i zostało to skierowane z zespołu trójstronnego ds. branży energetycznej i węgla – wyjaśniła Anna Grudzińska.

W ramach redukcji zatrudnienia w elektrowni uruchomiony został program dobrowolnych odejść, jednak zainteresowanie takim rozwiązaniem wśród pracowników było umiarkowane.

– Właściwie chęć zainteresowania warunkami tego programu i poznania zasad przystąpienia do tego programu zgłosiło nieco ponad 100 osób. Dla tych osób przekazano informacje o wysokości naliczonej ewentualnej odprawy z tytułu dobrowolnego odejścia z pracy, likwidacji stanowiska pracy, bo – tak jak powiedział pan prezes – miejsca pracy nie będą odtwarzane, a pozostały zakres po tych osobach, które by ewentualnie odeszły do końca roku będzie rozłożony na pozostałych pracowników, bądź będzie zrobiony outsourcing usług na zewnątrz – podkreśliła gość Radia Maryja.

Trudno nie powiązać pomysłu wygaszenia bloków węglowych w elektrowni Dolna Odra z rządowymi planami utworzenia Parku Narodowego Doliny Dolnej Odry – zwróciła uwagę przewodnicząca Międzyzakładowej Organizacji Związkowej NSZZ „Solidarność” Elektrownia Dolna Odra.

– Miasto i gmina Gryfino, ponieważ zgłaszały wątpliwości, jako centralny punkt przewidziany w tym parku, zostały wyłączone z procesu decyzyjnego i z wyrażania opinii, bo było ryzyko, że będzie ona negatywna, wyrażona przez Radę Miasta. W związku z tym zostały wyłączone z procesu decyzyjnego i podejmowana w tej chwili będzie ustawa, projekt tej ustawy został już przekazany do konsultacji, z wyłączeniem miasta i gminy Gryfino i zaplanowano środki na poziomie dzisiaj nie bardzo wystarczającym na pokrycie wynagrodzeń, nie mówiąc o żadnych celach rozwojowych, o żadnych możliwościach rozbudowy infrastruktury, czegoś, co miałoby dawać spodziewany przychód czy rozwój regionu. Przy tym poziomie środków, które są w założeniach do tej ustawy, to jest absolutnie niemożliwe – zaznaczyła.

Całą rozmowę z Anną Grudzińską w „Aktualnościach dnia” można odsłuchać [TUTAJ].

 

radiomaryja.pl

drukuj